Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Co tydzień spotykają się w "Tańcu z gwiazdami". Oto co Wieniawa naprawdę myśli o Englert
Julia Wieniawa i Helena Englert to aktualnie niezwykle popularne nazwiska w show-biznesie. Obie panie dużo łączy: są w podobnym wieku (pierwsza jest dwa lata starsza od drugiej) i parają się tymi samymi rzeczami - aktorstwem i śpiewem. A teraz ich zawodowe drogi ponownie się przecięły.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Gwiazdy poznały się jakiś czas temu na planie "rodzinki.pl", do której Julia powróciła, a w której Helena zadebiutowała. Obecnie natomiast regularnie widują się w "Tańcu z gwiazdami", w którym to Wieniawa dopiero co zaczęła pełnić rolę jurorki. Występy koleżanki podlegają więc bezpośrednio i jej ocenom.
Niespodziewanie po dwóch odcinkach członkini składu sędziowskiego powiedziała wprost, co myśli o kandydatce do zdobycia Kryształowej Kuli. Wystarczyły jej dwa zdania.
Wieniawa bez ogródek o Englert w "Tańcu z gwiazdami". Wystarczyły jej dwa zdania
Bazując na dotychczasowych dwóch występach, można z przekonaniem powiedzieć, że Helena Englert bardzo dobrze radzi sobie na parkiecie. Za pierwszy taniec, sambę, wraz z Romanem Osadchyiem otrzymała bowiem 28, a za drugi, walca, 30 punktów.
Jurorzy doceniają jej pracę i zaangażowanie oraz nie szczędzą jej pochwał. Szczególnie przychylna wobec koleżanki jest Julia Wieniawa, która do tej pory przyznawała jej bardzo wysokie noty: najpierw było to osiem, a potem dziewięć oczek.
Zapytana w jednym z najnowszych wywiadów o to, czy angaż do produkcji zmienił to, w jaki sposób Hela jest postrzegana przez widzów, niespełna 28-latka skwapliwie przytaknęła.
"Oj, tak. Myślę, że jej udział w tym programie to był (...) [dobry wybór - przyp. aut.]" - powiedziała w rozmowie z Eską.

Wieniawa wstawiła się za Englert. "Mamy podobną cechę"
Julia już wcześniej stawała zresztą w obronie znajomej po fachu, o której do niedawna najwięcej mówiło się przede wszystkim w kontekście jej rodziny. Nie jest przecież tajemnicą, że Helena to córki Beaty Ścibakówny i Jana Englerta.
"Bardzo ją lubię. Uważam też, że jest mocno (...) [krytykowana] w mediach i internecie za to, z jakiej rodziny pochodzi. (...) Ona mogłaby urodzić się w takiej rodzinie i spocząć na laurach, nic nie robić i czuć, że wszystko jest podane na tacy. A tak nie jest. Jest bardzo pracowita, konsekwentna. Mamy podobną cechę, dlatego tak z nią empatyzuję. (...) My chyba działamy na przekór temu, co ludzie próbują nam narzucić" - mówiła Wieniawa w RMF FM.
Gwiazda planowała być nawet surowsza wobec Englert, ale nie mogła nie docenić jej znakomitego występu.
"(...) Ona naprawdę rozniosła ten parkiet. Dostała jeden z najtrudniejszych tańców do zatańczenia, czyli sambę, i zrobiła to naprawdę bardzo dobrze" - stwierdziła.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








