Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Englert zachwyca w "Tańcu z gwiazdami". Już uznają ją za faworytkę
Helena Englert od początku świetnie radzi sobie na parkiecie "Tańca z gwiazdami". W obydwu odcinkach wraz z Romanem Osadchyiem uplasowała się w górnej części stawki. Za sambę otrzymali oni 28, a za walca - 30 punktów.
Jurorzy nie kryją pochwał pod adresem aktorki. Po jej ostatnim występie Iwona Pavlović aż wstała z wrażenia.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
"Heleno moja, ja cię muszę rozczarować. Ja nie mogę powiedzieć na twoje fleckerl 'wow'. Ja wstanę i powiem: 'Doskonale'" - ogłosiła, po czym pochwaliła ją za skupienie, powagę i oddanie wyjątkowego charakteru tego konkretnego stylu tańca.
Rafał Maserak i Tomasz Wygoda też wymieniają ją - choć to przecież dopiero początek drogi - wśród faworytów tej edycji. Tym bardziej dziwi więc to, co właśnie wyszło na jaw.
Wieści z próby pary numer 4 nie nastrajają zbyt optymistycznie...
We wtorek wieczorem spłynęły wieści ws. Englert i "Tańca z gwiazdami". Spłakana Helena sama się przyznała
Każdy z duetów regularnie odsłania na Instagramie kulisy przygotowań do kolejnych odcinków na żywo. Późnym wieczorem w sieci znalazł się zaskakujący komunikat z sali prób Heleny i Romana. Doszło tam do nerwowej wymiany zdań.
"Ej, Hela, co się dzieje?" - zapytał Jacek Jeschke, który w tym sezonie pełni rolę choreografa.
"Nic, no. Nic nie umiem!" - odpowiedziała płaczliwym głosem Englert.
"Jak to nic nie umiesz? Przecież w niedzielę było tak ładnie" - odparł tancerz w akompaniamencie śmiechu partnera gwiazdy.
"Ale nic nie umiem znowu, no" - przyznała podenerwowana 26-latka.
Mąż Hanny Żudziewicz wymownie skomentował całe zajście, które koniec końców miało dość humorystyczny wydźwięk.
"Kryzys trzeciego odcinka nadchodzi" - napisał na InstaStories.
Helena Englert nie mogła opanować emocji. "Nie wiem, jak się tym zaopiekować"
To zresztą regularnie powracające w kontekście każdej odsłony "Tańca z gwiazdami" określenie. Kryje się za nim emocjonalne i fizyczne przeciążenie, jakiego doświadczają uczestnicy po sześciu tygodniach intensywnych treningów i dwóch stresujących występach na żywo.
W przypadku Heleny nie ma się raczej czego obawiać. Aktorka ma jeszcze kilka dni na opanowanie choreografii, a to, co zaprezentowała dotychczas, zapowiada, że i tym razem poradzi sobie świetnie. Wątpliwości są natomiast naturalną częścią procesu pracy nad układem.
Tuż po ostatnim odcinku w wywiadzie z Pomponikiem Englert przyznała, że udział w show wiąże się dla niej z ogromnymi emocjami.
"Do tego się chyba nie da przyzwyczaić. Nie wiem, jak się zaopiekować tym, co czuję. Chyba będę musiała iść na terapię w tym tygodniu znowu" - żartowała w niedzielę wieczorem.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.

Zobacz też:
Potwierdziły się krążące doniesienia ws. Rafała Maseraka i Heleny Englert. To było kwestią czasu
Tomasz Wygoda zdradził, kto jest jego faworytem w "TzG". Wybór zaskakuje [POMPONIK EXCLUSIVE]
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








