W końcu wydało się ws. Górniak. W przeciwieństwie do Dody w ogóle o tym nie mówiła
Edyta Górniak oficjalnie zaczęła przygodę z muzyką dokładnie cztery dekady temu.
Bycie wokalistką w założonym przez siebie zespole, wyróżnienie w konkursie "Debiutów" na Festiwalu w Opolu, wreszcie dołączenie do obsady słynnego musicalu "Metro" w reżyserii Janusza Józefowicza - początki jej kariery były naprawdę imponujące.
Pozycję piosenkarki umocniło zajęcie drugiego miejsca na Eurowizji z utworem "To nie ja!" (sprawdź!). Dziś na jej dorobek składa się m.in. dziewięć płyt i setki koncertów.
Nic dziwnego, że znaleźli się chętni na zrobienie o Górniak filmu. W końcu ostatnie tego typu produkcje o gwiazdach (m.in. o Dodzie, Maryli Rodowicz, Krzysztofie Krawczyku czy Robercie Lewandowskim) pokazują, że jest na nie spory popyt.
Niespodziewanie Górniak zdobyła się na szczere wyznanie. Padły gorzkie słowa: "Nigdy do końca mi się nie udało"
Wieści o dwuczęściowym dokumencie poświęconym "Edzi" gruchnęły kilka miesięcy temu.
"Dokument pozwala zanurzyć się w świecie wybitnej wokalistki, na który składała się zarówno spektakularna kariera, jak i codzienność kobiety i matki. (...) Zawiera unikatowe materiały archiwalne, które rzucają nowe światło na życie artystki i pozwalają spojrzeć na nie z nieznanej dotąd perspektywy" - informował Telemagazyn.
W sieci właśnie ukazał się pierwszy zwiastun tytułu. Zgodnie z obietnicą przeplatają się w nim sceny zarówno ze sfery publicznej, jak i prywatnej piosenkarki.
Na potrzeby produkcji 53-latka zdobyła się na - zapewne zresztą niejedno - szczere wyznanie dotyczące właśnie łączenia przez nią różnych sprawowanych ról.
"Już od samego początku byłam rozerwana między szaleństwem, prestiżem, zaszczytami, sukcesami, a zwykłą, prostą, skromną prozą życia. Ale nigdy do końca mi się nie udało połączyć tych dwóch światów tak naprawdę" - przyznała.
Był wtorek przed południem, gdy gruchnęły wieści ws. Górniak. Ukrywała to miesiącami
Już po kilku wypowiedziach wokalistki można się domyślać, że produkcja będzie próbowała ująć jej dokonania zawodowe, ale i trudne doświadczenia prywatne, w szerszym kontekście i dokonać ich analizy.
"Potem straciłam nagle, w połowie życia, wszystko. Zaczęłam wszystko od nowa. Przypomniałam sobie, jaka jestem silna babka. I tak się rozkochałam w tej sile, o której zapomniałam. Niesamowite to życie, co?" - mówi w trailerze Górniak.
Ale wygląda na to, że czasami tonacja filmu będzie się zmieniać na nieco lżejszą.
"Powiem wam tajemnicę" - zaczyna narrację Górniak, by po chwili dodać ze śmiechem: "Na końcu każdego dnia moje ubranie pokaże wszystko, co zjadłam, przez cały dzień".
Premiera streamingowa filmu pod oczywistym tytułem "Edyta Górniak" zaplanowana jest na czwartek, 5 marca.
Zobacz też:
Piasek bez ogródek o Dodzie i Górniak. Zrobiło się niemiło, tak je podsumował [POMPONIK EXCLUSIVE]
Syn Edyty Górniak ogłasza nowy etap w swoim życiu. Zdecydował się na ważny krok








