Borys Szyc u szczytu kariery. Rozwija się nie tylko w aktorstwie
Borys Szyc przez lata zapracował sobie na renomę w branży filmowej. Polski aktor i wokalista cieszy się popularnością, która przekłada się na liczne angaże filmowe i nowe role.
Karierę aktorską Szyc zaczynał jeszcze jako student. Jego pierwsze kroki w aktorstwie przyniosły mu epizodyczne role w różnych produkcjach telewizyjnych i kinowych. Prawdziwy przełom w jego karierze nastąpił jednak w 2003 roku, gdy wcielił się w postać Alberta w dramacie "Symetria" Konrada Niewolskiego.
Szyc nie skupia się wyłącznie na aktorstwie, angażuje się również w działalność muzyczną. Jego singiel z Justyną Steczkowską oraz debiutancki album studyjny okazały się niemałym sukcesem.
Aktor prowadzi również własną restaurację "Akademia" w Warszawie, angażując się w życie kulinarne stolicy.
Borys Szyc o rezygnowaniu z ról. "Zapędzam się w kozi róg często"
Borys Szyc w najnowszym wywiadzie udzielonym w podcaście "Bliskoznaczni" ujawnił, że z biegiem lat coraz bardziej świadomie podchodzi do swojej pracy i zdarza mu się odrzucać angaże.
Wciąż jednak zmaga się z "zapędzaniem się w kozi róg".
"Niektóre rzeczy odrzucam. Teraz mi się zdarzyło na przykład, ale zapędzam się w kozi róg często. Tak wyglądał mój poprzedni rok, a zwłaszcza jego druga połowa" - ujawnił w rozmowie z Katarzyną Nosowską i Mikołajem Krajewskim.
Zmęczenie spowodowane natłokiem obowiązków szybko dało o sobie znać.
"Byłem tak zmęczony, jak nie byłem nigdy. Miałem zeza w mózgu po prostu. Już nie wiedziałem, gdzie jestem, czy to jest Polska, czy to jest Litwa. Kręciłem w różnych miejscach, do tego dwie różne rzeczy i grałem w teatrze. Naprawdę byłem wykończony" - przyznał bez ogródek.
Borys Szyc ma z tym problemy. "Nie mogę tego odmówić"
Aktor nie ukrywa, że zdarza mu się zbyt wiele chcieć, co prowadzi do trudnych sytuacji, gdy jego kalendarz jest wypełniony po brzegi, a harmonogram napięty do granic możliwości.
"Zdarzają się takie momenty, że nie mogę tego odmówić. Ja chcę to, a tamto oczywiście się przesunęło, no i będzie teraz. I to jest story of my life ("historia mojego życia" - przyp. red.) i zawsze tak było. Połączymy te kalendarze i na koniec jestem wrakiem" - zdradził w odpowiedzi na pytanie Katarzyny Nosowskiej.
Szyc ma nadzieję, że uda mu się wprowadzić w swoim życiu zmianę.
"Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się robić jedną dobrą rzecz i tyle" - skwitował na koniec.
Zobacz także:
Romans Wendzikowskiej i Szyca zaskoczył niemal wszystkich. Wytrzymała tylko trzy miesiące
Nie do wiary, co przydarzyło się Szycowi. Miał dużo szczęścia. "Byłem oszołomiony"
Serial "Heweliusz" już na Netflixie. Aktorzy przerwali milczenie po premierze








