Mietek Szcześniak od czterech dekad pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych głosów polskiej sceny muzycznej. Gwiazdor 40-lecie swojej kariery postanowił uczcić w wyjątkowy sposób - nową płytą "Brothers", nagraną z legendą amerykańskiej muzyki H.B. Barnumem oraz producentką i piosenkarką Wendy Waldman.
Mietek Szcześniak gorzko podsumował dzisiejszą muzykę
Mietek Szcześniak gościł w "Dzień dobry TVN", aby opowiedzieć o nowym projekcie. Piosenkarz wyznał, że płyta powstała z potrzeby powrotu do organicznego brzmienia, żywych instrumentów i wokali, które - zdaniem Szcześniaka - coraz rzadziej słychać we współczesnej muzyce. Tą zaś muzyk określił jako mało oryginalną.
"Cały nasz świat to teraz elektronika i to taka nawet cienko brzmiąca. Kompozycje są dość sztampowe. Wreszcie myślę sobie, jest źródełko przecież. Trzeba je pokazać, trzeba ucieszyć się wreszcie tą naturalną wibracją, żywych instrumentów i głosów, a gdzie to lepiej zrobić niż w Stanach i z chórem, co było moim marzeniem od kilkudziesięciu lat" - opowiadał Mieczysław Szcześniak w "Dzień Dobry TVN".
Nowa płyta Mietka Szcześniaka ma wyjątkowych gości
Na płycie pojawiają się nazwiska doskonale znane za oceanem. Wendy Waldman to artystka, z którą Szcześniak współpracuje już od wielu lat - ich wcześniejszy wspólny album "Znaki" ukazał się w Polsce w 2011 roku. Z kolei H.B. Barnum to legenda amerykańskiej sceny muzycznej - aranżer, producent i kompozytor związany z historią tamtejszej muzyki rozrywkowej.
"Z Wendy Waldman pracuję już od kilkunastu lat i jedną płytę nagraliśmy pt. "Znaki", czyli "Signs". Ona w 2011 roku wyszła też w Polsce. Z H.B. Barnumem zaprzyjaźniłem się, zanim się dowiedziałem, kim jest [...]. Najpierw zgodziliśmy się na współpracę, napisaliśmy razem piosenki we trójkę - nowe, które brzmią, jak stare, bo chciałem, żeby to było vintigowe" - wyjaśnił muzyk.
Zobacz też:
Prawda ws. Szcześniaka wyszła na jaw po latach. Już chciał się wycofać
Mietek Szcześniak przekazał radosne wieści tuż przed weekendem. Nie od razu się udało








