Magda Gessler to znana restauratorka oraz osobowość telewizyjna, która już od kilkunastu lat prowadzi popularny program "Kuchenne rewolucje", w którym to z różnym skutkiem stara się pomagać borykającym się z kłopotami restauracjom nadając im nowe życie oraz komponując menu od nowa. Nie zawsze jednak jest kolorowo.
Często bywa tak, że właściciele upadających lokali nie do końca zgadzają się z wizją Magdy Gessler. Na ekranie często dochodzi do kłótni, a nawet prawdziwych awantur. Nie wszyscy są zadowoleni z ostatecznego efektu rewolucji, bywa też tak, że restauracja niedługo po wyjeździe celebrytki upada.
Wielkie poruszenie w "Kuchennych rewolucjach". Nagle doszło do awantury
Najnowszy odcinek "Kuchennych rewolucji" jeszcze nie został wyemitowany, a już wzbudza wielkie poruszenie. Wszystko za sprawą krótkiej zapowiedzi epizodu, który wskazuje na to, że Magda Gessler w końcu doczeka się godnej siebie przeciwniczki. Tym razem restauratorka wybierze się do Chorzowa. To właśnie tam w dzielnicy Cwajka, Danka prowadzi z 21-letnim synem Nicolasem bistro "Frelka i Hanys".
Nicolas wyszedł z inicjatywą i zaprosił ekipę TVN-u do restauracji, a jego matka nie jest do końca z tego zadowolona. Padną mocne słowa.
"Pani Magda nie jest dla mnie żadnym autorytetem kuchni śląskiej. Nicolas boi się, że rewolucje mogą się nie odbyć, bo on wie, jaka ja jestem, że nie dam sobie w kaszę dmuchać. Nasz żur jest gęsty i ona mi powie, że to jest papka, to ma go na głowie w tym momencie. Ona mi fiknie, ja jej fiknę i będzie tyle. Albo ona wylezie, albo ja" - powie Danka na wizji.
"Ja warza (red. gotuję) po naszemu, tak, jak powinno być od dziada pradziada i ja to powielam. To nasze żarcie, a nie tam jakieś wege i te inne dziady" - dodaje uczestniczka "Kuchennych rewolucji".
Oj będzie się działo.
Zobacz też:
Magda Gessler przerwała milczenie po słowach Książula o jej restauracji. Oznajmiła wprost
Gwiazda światowego formatu wpadła na obiad do Magdy Gessler. Wielkie poruszenie "U Fukiera"
Problemy lokalu w "Kuchennych rewolucjach". Widzowie nie wytrzymali. "Szok"








