Marta Nawrocka często pokazuje się publicznie. 15 września miała okazję pojawić się na gali XI edycji Konkursu Architektoniczno-Urbanistycznego "Lider Dostępności", gdzie przykuła uwagę wszystkich swoją - wydawać by się mogło - formalną stylizacją w postaci ciemnego garnituru i granatowej koszuli. I choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że wybrała całkiem stosowny strój, eksperci kręcą nad nim głowami.
Ekspertka gorzko podsumowała swój Marty Nawrockiej. "Tu się zaczyna problem"
Ewa Rubasińska-Ianiro jest przekonana, że strój żony prezydenta może wprowadzać ludzi w błąd. Jej zdaniem prezydentowa wysyła wszystkim sprzeczne sygnały.
"Z jednej strony mamy klasyczny kod formalności: granat, koszulę, dwurzędową marynarkę i garniturową dyscyplinę. Z drugiej widzimy bardzo mocno dopasowane spodnie, które eksponują biodra i uda, wprowadzając do stylizacji wyraźny komunikat z rejonu kobiecości. I właśnie tu zaczyna się problem" - powiedziała w rozmowie z Plotkiem.
Zdaniem ekspertki kłopotliwa jest również marynarka Marty Nawrockiej, która jest zbyt krótka.
"To klasyczny przykład sytuacji, w której każdy element osobno jest w miarę poprawny, ale razem nie tworzy poprawnej kompozycji. Góra komunikuje: powaga, profesjonalizm, urząd. Dół: kobiecość, figura, dopasowanie" - dodała.
Nawrocka popełniła błąd w stylizacji. "To już nie kwestia gustu"
Ekspertka jest przekonana, że stylizacja Nawrockiej nie była w pełni przemyślana, a tak właśnie powinno się stać w przypadku osoby z tak wysoką rangą społeczną.
"Dress code nie polega przecież na tym, żeby założyć jakikolwiek garnitur. Polega na tym, żeby garnitur właściwie "ustawił" sylwetkę i klarownie opowiedział, kim jesteśmy w danej sytuacji. Tutaj konstrukcja, proporcje i komunikaty rozmijają się ze sobą" - wyjaśniła ekspertka i dodała:
"I dlatego zamiast efektu: "elegancka kobieta w garniturze", dostajemy: "góra urzędowa, dół zbyt prywatny". A to już nie jest kwestia gustu. To kwestia braku świadomego zarządzania wizerunkiem" - podsumowała na koniec rozmowy.

Zobacz także:
Ekspert nie ma wątpliwości co do Marty Nawrockiej. Wprost wytknął poważny błąd








