Marta Nawrocka udzieliła wywiadu. Znowu zwróciła na siebie uwagę wszystkich
Marta Nawrocka, jeszcze zanim nawet oficjalnie została pierwszą damą, budziła duże zainteresowanie mediów. Kobieta szybko zaczęła aktywnie relacjonować swoje wyjazdy i spotkania w sieci, ale na wywiady decydowała i decyduje się stosunkowo rzadko.
Nic dziwnego, że każdy budzi tak duże zainteresowanie. W przeszłości szeroko komentowano rozmowę z jej własnym synem, Danielem Nawrockim, i dokładnie analizowano jej głośną lutową wizytę w TVN24.
Po ponad półrocznej przerwie pierwsza dama ponownie zgodziła się na dłuższe spotkanie. W programie internetowym Bogdana Rymanowskiego opowiedziała m.in. o swoim podejściu do tworzenia rodziny, zdradziła przepis na udany związek i wyjawiła prawdę o relacjach z teściową.
Nie jest jednak tajemnicą, że czasami język ciała mówi nawet więcej niż same słowa. Dobrze pokazuje to opinia eksperta, który od razu dostrzegł, jak naprawdę Marta Nawrocka czuła się w studiu podczas nagrań. To nie pozostawia żadnych wątpliwości.
Ekspert nie ma wątpliwości co do Marty Nawrockiej. Wprost wytknął poważny błąd
Zanim specjalista od mowy ciała w ogóle dokonał oceny wystąpienia, zauważył, że na niekorzyść wizerunku pierwszej damy działało już samo granatowe tło, które zlało się z jej półgolfem.
"Doradcy pani Nawrockiej popełnili (...) błąd - całe szczęście tło, na którym występowała pani prezydentowa, było pofałdowane i dzięki temu jej sylwetka w jakikolwiek sposób mogła się [od niego] odróżnić. Osoba, która występuje publicznie, powinna przez doradców zostać ubrana kontrastowo do tła" - podkreślił Maurycy Seweryn w rozmowie z Plejadą.
Ekspert wypunktował sygnały, które świadczyły o dyskomforcie kobiety. Dostrzegł "twardą, spiętą, zestresowaną mimiką, której silnym elementem były ściśnięte usta i spięte mięśnie policzkowe", stanowiące dowód na to, że 43-latka była zestresowana.
Co ciekawe, podczas wizyty w studiu Marta Nawrocka właściwie w ogóle nie gestykulowała, co Seweryn uznał za oznakę niepewności. W widoczny sposób starała się jednak zapanować nad rękami, kładąc jedną dłoń na drugiej lub na nadgarstku.
A inne ruchy zdradziły o niej jeszcze więcej...

Marta Nawrocka surowo oceniona przed eksperta. "To obniża jej wiarygodność"
Specjalista dostrzegł, że pierwsza dama zastąpiła gestykulację ruchami głową, co nie przyniosło zbyt dobrych efektów.
"Powoduje [to] trzęsienie głową, a także głosem, policzkami i powiekami" - dodał.
Sposób wypowiadania się też pozostawiał według niego wiele do życzenia.
"Niezmiennie od pierwszego wywiadu pani prezydentowa nadal stosuje wypełniacze typu 'yyy'. Są to sygnały paradźwiękowe, które oznaczają, że musi się często zastanawiać nad wypowiedziami, a z drugiej strony oznacza to, że jest zestresowana. Zakłócają również przekaz. W stresie słychać też bezdech, tzn. podnosi się jej ciśnienie, zaczyna się denerwować i efektem ubocznym tego jest to, że zaczyna głośniej mówić, co też jest sygnałem zdenerwowania" - wymieniał Maurycy Seweryn.
Z jego perspektywy Marta Nawrocka potrzebuje wsparcia trenera, który pomoże jej zapanować nad głosem. Na ten moment wystąpienia kobiety sprawiają bowiem wrażenie, jakby była osobą niepubliczną.
"To, co robi pani prezydentowa, jest elementem obniżającym jej wiarygodność i pozycję jej męża" - powiedział.
Ekspert chłodno o zachowaniu Marty Nawrockiej. "Nikt by jej nie uwierzył"
To właśnie nieumiejętność precyzyjnego "zarządzania" emocjami i zachowaniem w sytuacjach publicznych sprawia, że "pierwsza dama wypada słabiej".
Pozytywne wrażenie z całej rozmowy można było wynieść tylko dzięki temu, o czym w jej trakcie mówiła.
"Ta nieporadność pierwszej damy budzi sympatię. Tematyka wywiadu dotyczy życia osobistego (...), w związku z tym nieporadność (...) idealnie pasuje do tematyki, która została poruszona. Pani prezydentowa nie musiała wypowiadać się w trudnych tematach - wówczas nikt by jej nie uwierzył" - podsumował Seweryn.
Zobacz też:
Marta Nawrocka oceniona przez stylistkę. Jest lepiej niż przypuszczano
Potwierdziło się ws. Marty Nawrockiej. Teraz nikt nie ma wątpliwości
Syn Nawrockiej przyłapany z ukochaną w Sopocie. Uwagę zwraca jedno








