Podczas 15. edycji wspólnego czytania (tym razem były to "Dziady" Adama Mickiewicza), która odbyła się na Skwerze Adama Mickiewicza przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, uwaga wszystkich zgromadzonych skupiła się na Marcie Nawrockiej, która dosłownie skradła całe show. O ocenę tej kreacji zapytano znaną stylistkę, Iwonę Sasin.
Marta Nawrocka zachwyciła na warszawskim czytaniu "Dziadów". Ekspertka zwraca uwagę na detale
Marta Nawrocka postawiła na elegancki, czarny żakiet o silnej konstrukcji i stójkowym kołnierzyku. Prawdziwym hitem okazały się jednak przemyślane detale: wyłaniająca się spod stójki oraz mankietów delikatna, biała koronka oraz drobne, pionowo ułożone jasne guziki.
Zastosowana koronka stanowi historyzujący akcent - nawiązuje do dawnej estetyki romantycznej i tradycji polskiego rękodzieła, zachowując jednocześnie w stu procentach nowoczesny charakter. Z kolei rząd guzików nie tylko przełamuje głęboką czerń, ale też optycznie wysmukla całą postać.
Ekspertka nie szczędziła komplementów i podkreśliła, że strój Marty Nawrockiej doskonale wpisał się w klimat "Dziadów".
"W stroju pierwszej damy pojawiają się też inne detale, które moim zdaniem robią tę stylizację. Biała koronka wychodząca spod stójki i mankietów jest bardzo delikatna, ale niezwykle ważna. Wprowadza światło do całej czarnej sylwetki i łagodzi jej formalność. Czarno-białe zestawienie ma zresztą w polskiej kulturze ubioru długą historię, od stroju szlacheckiego i żałobnego po dziewiętnastowieczne ubiory, w których czerń i biel nabierały znaczeń społecznych, obyczajowych (...) koronka uruchamia skojarzenie z polskim dziedzictwem rękodzielniczym" - mówiła stylistka w rozmowie z "Plotkiem".
Ekspertka nie ma wątpliwości ws. Marty Nawrockiej. Tak oceniła jej stylizację
Równie wielkie wrażenie robi sam krój kreacji. Wyraźnie zarysowana linia ramion buduje autorytet i profesjonalizm, podczas gdy delikatne wcięcie w talii oraz łagodne rozszerzenie u dołu (baskinka) nadają całości posągowe, kobiece proporcje.
Jak ostatecznie stylistka ocenia kreację Marty Nawrockiej? Jest lepiej niż można było się spodziewać.
"Bardzo dobrze oceniam również konstrukcję samego żakietu w odniesieniu do sylwetki Marty Nawrockiej. Jest dopasowany, ale nie oblepiający. Ramiona są wyraźnie zarysowane, talia zaznaczona, a długość pozwala zachować proporcje. Dzięki temu czarna forma nie przytłacza sylwetki, a porządkuje ją i daje efekt eleganckiej, zdecydowanej kobiecości. (...) Dlatego moim zdaniem ta stylizacja pasuje do "Dziadów". Ten dramat również nie jest przecież jednowymiarowy" - podsumowała Iwona Sasin.
Dopełnieniem całości było gładkie, eleganckie upięcie włosów oraz stonowany makijaż z nieco wyraźniejszym akcentem na usta. Wybór kolczyków z pereł okazał się klasyczną kropką nad "i", doskonale wpisującą się w formalny i podniosły charakter wydarzenia.
Jak oceniacie stylizację pierwszej damy?

Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia ws. syna Nawrockiej. Prawda wyszła na jaw
Synowa Nawrockiej nie mogła się doczekać, by to ogłosić. Nie minął nawet dzień i takie doniesienia








