Martyna Wojciechowska szczęśliwie niedawno zapowiedziała emisję kolejnej edycji swojego programu "Kobieta na krańcu świata". To już 17. sezon, a podróżniczka odwiedzi aż siedem krajów na czterech kontynentach.
Pierwszy odcinek został ciepło przyjęty przez fanów, co niezwykle zmotywowało podróżniczkę i podziękowała im na Instagramie: "Dziękujemy za tak wspaniałe przyjęcie pierwszego odcinka (...) Czytam Wasze komentarze i wiadomości prywatne, wielka radość! Mam mnóstwo szczęścia, bo kocham swoją robotę i wciąż po tylu latach czuję tę radość i ekscytację, kiedy pokazujemy Wam kolejną historię z krańca świata".
To jednak nie koniec wyznań byłej żony Przemysława Kossakowskiego i gwiazdy TVN. Tym razem podróżniczka nie wyjechała w siną dal, lecz przyjechała do Lądka-Zdroju na Dolnym Śląsku z okazji kolejnej edycji "Festiwalu Górskiego".
Martyna Wojciechowska zdecydowała się na osobiste wyznanie.
Wojciechowska podkreśliła, jak ważne jest dla niej realizacja własnych marzeń - bez względu na to, co mówią inni.
"Warto wierzyć w siebie, warto robić coś, nawet jeśli wszyscy wam mówią, że nie dacie rady. Warto być wytrwałym w tym dążeniu do realizacji swoich marzeń. Bo to jest najpiękniejsza rzecz, którą możemy sobie dać w życiu. I nic nie może nam wypełnić tego - i równać się z tym- co daje nam spełnianie marzeń i sięganie po rzeczy, które innym wydają się niemożliwe. Tym jest to dla mnie, to bez wątpienia" - wyznała ze sceny Martyna Wojciechowska.
W Lądku wystąpili oprócz Martyny Wojciechowskiej m.in. Krzysztof Wielicki, Leszek Cichy, Piotr Pustelnik, Adam Bielecki, Aleksandra Mirosław, Justyna Kowalczyk-Tekieli i Maja Włoszczowska.

Zobacz też:
Wojciechowska potwierdziła tragiczne doniesienia. Dodała wpis, który chwyta za serce
Doniesienia ws. Martyny Wojciechowskiej dotarły w niedzielę nad ranem. Ma powody do radości
Tuż przed weekendem potwierdziły się doniesienia ws. Wojciechowskiej. A jednak
Wojciechowska po latach od rozwodu nagle wyznała. Już się z tym nie kryje








