Halina Rowicka miała 22 lata i była świeżo upieczoną absolwentką warszawskiej szkoły teatralnej, gdy wyszła za mąż za Krzysztofa Kalczyńskiego.
Poznała go dwa lata wcześniej na studenckim obozie w Olsztynku. Starszy od niej o prawie półtorej dekady instruktor od razu wpadł jej w oko.
"Był już wtedy dojrzałym mężczyzną, takim superamantem, polskim Alainem Delonem" - wspominała w wywiadzie dla "Vivy!".
Rowicka i Kalczyński zaręczyli się dwa tygodnie po pierwszym tańcu
Halina nie kryje, że przeżyła w ramionach Krzysztofa piękne chwile, ale po powrocie z obozu niemal o nim zapomniała. On - wręcz przeciwnie. Nie mógł przestać o niej myśleć i ciągle szukał pretekstu, żeby znów się z nią spotkać.
"Dotychczasowe flirty i romanse przestały się liczyć" - wyznał Kalczyński w swojej książce "Moje boje w pojedynkę i we dwoje".
Aktor przyjaźnił się z Anną Dębnicką, która była narzeczoną studiującego na roku z Haliną Janusza Zerbsta.
"Obmyśliliśmy z Anką plan 'przypadkowego' spotkania z wybranką mojego serca. Zaprosiła na prywatkę wszystkich studentów trzeciego roku PWST i mnie" - wspominał w autobiografii.
Na imprezę Krzysztof dotarł spóźniony.
"Gdy przyszedł, zobaczył, że jestem adorowana przez innych mężczyzn. Miałam wrażenie, że był speszony tą sytuacją. W końcu jednak poprosił mnie do tańca i w tym pierwszym tańcu niemal się oświadczył. A po dwóch tygodniach się zaręczyliśmy" - opowiadała Halina w rozmowie z Plejadą.
Trzeciej pociechy nie planowali. Maria to... niespodzianka
Pobrali się w 1973 roku. Po trzech latach życia we dwoje powitali na świecie córkę Annę, a rok później syna Filipa.
"Dzieci dorastały, wydawało się, że wszystko mamy poukładane i nagle niespodzianka w postaci silnej i energicznej osóbki, której na imię Marysia. Nie planowaliśmy trójki potomstwa" - opowiadała Halina Rowicka "Rewii".
"Późne macierzyństwo było dla mnie niezwykłym doświadczeniem" - dodała.
Halina i Krzysztof uchodzili za bardzo szczęśliwe małżeństwo. Aktorka mówi, że im dłużej byli ze sobą, tym bardziej się kochali i tym częściej słyszała od męża, że jest dla niego najważniejsza.
Gwiazda "Klanu" dobrze pamięta moment, gdy dowiedziała się, że jej ukochany jest chory i nie ma dla niego nadziei. Znajomy lekarz z Houston potwierdził diagnozę i rokowania.
"Powiedział nam, że są przypadki, kiedy medycyna rozkłada ręce. I przypadek Krzysztofa był jednym z nich" - stwierdziła w rozmowie z Plejadą, dodając, że postanowiła zataić przed mężem to, w jakim stanie są jego płuca.
"Musiałam przed nim grać i udawać, że będzie dobrze" - powiedziała Michałowi Misiorkowi.
Halina Rowicka tęskni za mężem cały czas
Krzysztof Kalczyński odszedł 10 września 2019 roku.
Przez pierwsze dwa lata po śmierci męża Halina Rowicka nie potrafiła pogodzić się ze swoją stratą.
"Pozostała pustka, z którą trudno się oswoić" - powiedziała w wywiadzie dla "Aletei".
"Tęsknię za Krzysztofem cały czas. Jak wracam do domu, myślę, że zaraz zejdzie po schodach. Dom jest taki pusty bez niego" - wyznała.
Aktorka, wspominając swój trwający prawie 50 lat związek z Krzysztofem, z dumą mówi, że udało się im stworzyć i utrzymać rodzinę.

Źródła:
1. Książka K. Kalczyńskiego "Moje boje w pojedynkę i we dwoje", wyd. 2019
2. Wywiady z H. Rowicką: "Viva!" (styczeń 2021), "Plejada" (lipiec 2024), "Aleteia" (grudzień 2021)
Zobacz też:
Wieść o zwolnieniu Anny Kalczyńskiej rozżaliła jej matkę. "Zasłużyła na coś więcej"








