Anna z Sieradza, nowa uczestniczka "Sanatorium miłości" w rozmowie z Martą Manowską wyjawiła szczerze, że zaznała w życiu zarówno biedy, jak i bogactwa, co położyło się cieniem na całym jej życiu. Jak dała do zrozumienia, tak bardzo nie chciałaby powtórzyć tamtych doświadczeń, że być może przykłada zbyt dużą wagę do pieniędzy.
Anna z Sieradza zastąpiła nielubianą Barbarę
Ledwo Anna, rozwiedziona nauczycielka matematyki z Sieradza, pojawiła się w Konstancinie-Jeziornie, od razu została "Kuracjuszką Odcinka". Jak było do przewidzenia, na randkę zaprosiła Aleksandra, którego od początku obdarzała zainteresowaniem.
Niestety, mężczyzna nie olśnił jej podczas wspólnego masażu. Anna uznała jego komplementy za zbyt natrętne, w końcu postanowiła dać mu kolejną szansę. Jednak Aleksander nie spełnił podstawowego warunku: nie sypnął kasą, tak jak oczekiwała.
Aleksander zawiódł Annę w "Sanatorium miłości"
Jak wyznała rozgoryczona Anna do kamery, opieszałość w szastaniu pieniędzmi jest dla niej istotną przeszkodzą na drodze do wspólnego szczęścia:
"Ja już mam pewien swój poziom. Ja tu podałam jednego mężczyznę już, że tak powiem, próbie portfela. No jej nie przeszedł, jak ja miałam swój czas wolny. Zapoznałam pana z taksówki, zapytałam ile na Stare Miasto do Warszawy? Myślę, że nawet jak na warunki stolicy, to to jest żadna cena. No co to jest 180 zł, tak? I ja proponuję - nie. Oj, to był ten test. O matko, no już koniec, pozamiatane. Na starość to nie możemy tak biedować i dziadować".
Widzowie w komentarzach na oficjalnym profilu "Sanatorium miłości" na Instagramie zarzucają Annie materializm i płytkość, jednak ona sama w rozmowie z Martą Manowską dała do zrozumienia, że zdaje sobie sprawę ze swojego specyficznego podejścia do pieniędzy. Jak wyznała, nauczyły ją tego lata biedy, a potem nagłe przejście w bogactwo, przez co, jak twierdzi, rozpadło się jej małżeństwo. Po rozwodzie znów popadła w biedę.
Widzowie już nie lubią Anny z Sieradza
Jak dała do zrozumienia Anna, szuka mężczyzny, który ma zdrowy stosunek do pieniędzy, jednak zdaniem widzów, źle się do tego zabrała:
"Byłam początkowo bardzo pozytywnie nastawiona do tej Pani, ale po "próbie pieniędzy" i historii o taksówce za 180 złotych diametralnie zmieniłam zdanie. Oj, bardzo płytkie ma ta kobieta nastawienie do życia"
"Straszna materialistka z tej Anki, widać na czym najbardziej jej zależy"
"Ta pani podobno na pieniądzach się przejechała, a testuje panów na pieniądze".
Zobacz też:
Kolejna afera w "Sanatorium". Ewa znowu im podpadła
Teresa z "Sanatorium miłości" znowu grymasi. Widzowie są jednogłośni
Sceny zazdrości w "Sanatorium". Emilia nie wytrzymała w sprawie Henia








