Nowa uczestniczka "Sanatorium miłości" świętuje rocznicę rozwodu
Anna Berlińska, nowa uczestniczka 8. sezonu "Sanatorium miłości", pochodzi z Sieradza. Pracuje tam jako nauczycielka matematyki. Do programu dołączyła z wielkim entuzjazmem, zapowiadając, że rozkocha w sobie wszystkich panów.
Ania jest już 15 lat po rozwodzie. Dziś cieszy się życiem - podróżuje po świecie, poznaje nowych ludzi i decyduje sama o sobie. Nie zawsze tak jednak było. W rozmowie z naszym serwisem przyznała, że z perspektywy czasu patrzy na to jako na najlepszą decyzję, jaką mogła podjąć.
"Jestem bardzo szczęśliwa. Odzyskałam wolność, niezależność, nowe życie. Rozwód otworzył mi okno na świat" - mówi wprost w wywiadzie dla Pomponika.
Anna z Sieradza o zmianach po rozwodzie. Potrzebowała czterech lat
W rozmowie z nami Anna z Sieradza przyznaje, że potrzebowała czterech lat od rozwodu, aby zacząć postrzegać życie w jasnych barwach i docenić to, co zyskała razem z niezależnością.
"Około czterech lat po rozwodzie rozpoczął się ten mój piękny okres, kiedy zobaczyłam, ile na tym zyskało moje życie, moja prywatność, moje wnętrze i ja" - wyznała szczerze.
Zapytana, jaką radę mogłaby dać osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji związanej z rozstaniem, odpowiada jasno: zawsze trzeba wierzyć w siebie i swoje możliwości. Nawet w tych chwilach, kiedy trudno się podnieść, należy patrzeć w górę. Nigdy nie wiadomo, kto akurat poda nam rękę i wskaże, że przed nami jest piękne życie. W jej przypadku była to ręka jej dorosłej córki.
Anna z "Sanatorium miłości" ma trudną przeszłość. Znów marzy o miłości
W wywiadzie dla Pomponika Anna zapewnia, że jest już gotowa na nową miłość i nie może się doczekać nowych doświadczeń. Marzy o tym, by spotkać mężczyznę, który będzie skupiony na niej i jej potrzebach, ale jednocześnie będzie otwarty na świat. Opisując swój ideał, podzieliła się wyjątkowo gorzkim niedosytem.
"Ja jestem najważniejsza dla niego i zawsze stoi za mną, popiera, pomaga. Jest opiekuńczy, mówi do mnie po imieniu: Aniu. Bardzo mi tego brakuje. Nie doznałam takiego uczucia, żeby najbliższa osoba zwracała się do mnie po imieniu" - wyznała nam uczestniczka "Sanatorium miłości".
Teraz ma nadzieję, że nowy partner nie będzie do niej mówić tak bezosobowo. Liczy też, że spotka kogoś dojrzałego emocjonalnie.
Zobacz też:
Anna i Henryk z "Sanatorium miłości" nagle pokazali się razem. Córka wszystko ujawniła
Tego w "Sanatorium miłości" nie pokazali. Henryk zablokował Basię. "Nie wiem, co by było dalej"
Nauczycielka dołączyła do "Sanatorium miłości". Dyrektor postawił jeden warunek








