"Sanatorium miłości" ruszyło z kolejną edycją
"Sanatorium Miłości" jest jednym z flagowych programów Telewizji Polskiej i od lat cieszy się sporą popularnością.
Randkowy show udowadnia, że wiek to tylko liczba i nigdy nie jest za późno na to, by odnaleźć swoją drugą połówkę.
Niedawno ruszyła kolejna edycja formatu. Tak jak w poprzednich sezonach, także teraz nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji - zarówno widzowie, jak i uczestnicy nie mogą więc narzekać na brak emocji.
Niedawno nową kuracjuszką "Sanatorium Miłości" została Anna Berlińska - nauczycielka matematyki z Sieradza.
"Jest 15 lat po rozwodzie. Podkreśla, że to wydarzenie otworzyło jej okno na świat. Zaczęła podróżować, poznawać nowych ludzi, nowe kultury, wreszcie poczuła się wolna i niezależna. Miała poważne problemy zdrowotne, było nawet zagrożenie, że nie będzie chodzić. Operacje jednak się udały i teraz jest aktywna fizycznie oraz w pełni sprawna. Szuka partnera i przyjaciela" - można dowiedzieć się z jej opisu w mediach społecznościowych.
Anna z "Sanatorium miłości" musiała wziąć wolne w pracy
Okazuje się, że Anna do programu dołączyła niespodziewanie. Czy w związku z tym miała problemy w pracy?
"Bardzo mało miałam czasu na spakowanie się (...). Poszłam do pana dyrektora następnego dnia po telefonie z 'Sanatorium miłości', przedstawiłam moją sprawę i po krótkim namyśle pan dyrektor powiedział 'dobrze, zgadza się na urlop bezpłatny, ale potem proszę pracować ze zdwojoną siłą' - no i tak też się stało" - zdradziła kuracjuszka w rozmowie z Pomponikiem.
A jak na tę wiadomość zareagowały osoby w szkole, w której pracuje seniorka?
"Bardzo pozytywnie zareagowały. Niektóre koleżanki, nie wiedząc o moich planach, mówiły: 'jesteś medialna, nadawałabyś się' (...). Tak jak w życiu - niektórzy gratulują, niektórzy zazdroszczą" - dodała.
Anna z "Sanatorium miłości" może liczyć na swoich uczniów?
Na szczęście, jak do tej pory, Anna nie spotkała się z głosami krytyki.
"Nie doświadczyłam jeszcze tej zazdrości, zobaczymy, jakie teraz będą komentarze po programie" - tłumaczyła nasza rozmówczyni.
Co ciekawe, uczestniczka "Sanatorium" mogła liczyć także na wsparcie ze strony uczniów.
"Moi uczniowie wszyscy wiedzieli, kibicowali mi, bez przerwy dopytywali, kiedy będę w programie" - podsumowała kuracjuszka w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Pojawiła się w "Sanatorium miłości" zamiast Basi. "Ania ustawiła nowy rekord"
Spięcie i to na całego w "Sanatorium miłości". Nowa uczestniczka namiesza
Wrzawa po ostatnim odcinku "Sanatorium". Widzowie oburzeni zachowaniem Ewy








