Leonard Pietraszak miał 30 lat, gdy został ojcem. O swoim małżeństwie z matką Mikołaja mówił, że było pomyłką.
"Popełniliśmy z Hanką błąd, zakładając rodzinę tak niedojrzale, na wariata, a pojawienie się syna tylko skomplikowało sytuację" - opowiadał po latach w rozmowie z "Faktem".
Syn często pytał go, dlaczego nie mieszkają razem
Swoją pierwszą żonę aktor poznał na początku lat 60. w jednym z poznańskich klubów, w którym pracował po skończeniu studiów.
"Hanka była malarką, bardzo atrakcyjną dziewczyną" - wspominał w wywiadzie-rzece "Ucho od śledzia".
Leonard Pietraszak nie krył, że gdy tylko zobaczył Hannę, od razu pomyślał, że kiedyś się z nią ożeni. Miesiąc po pierwszej randce byli już po ślubie.
Mikołaj nie miał jeszcze nawet roku, gdy jego ojciec dostał angaż w warszawskim Teatrze Klasycznym i zdecydował się wyjechać z Poznania. Do żony i syna przyjeżdżał w każdy weekend, spędzał z Mikołajem wakacje, ale gdy zakochał się w koleżance z teatru - Wandzie Majer - jego wizyty u rodziny stały się coraz rzadsze.
W końcu poprosił Hannę o rozwód, a kiedy go uzyskał, ożenił się z Wandą.
"(...) Mikołaj często pytał, czemu nie mieszkam z nim i mamą" - opowiadał aktor Katarzynie Madey, która spisała jego wspomnienia.
Ostatecznie sn aktora przestał się kontaktować z Pietraszakiem.
Do końca czekał na telefon od jedynego syna
Mikołaj skontaktował się z ojcem dopiero przed własnym ślubem. Zaprosił Leonarda Pietraszaka na uroczystość, ale poprosił, by przyjechał bez Wandy Majer.
"On ją obwinia o rozpad jego rodziny. Nigdy jej nie zaakceptował, nigdy nas nie odwiedził" - twierdził aktor w wywiadzie dla "Echa Dnia".
Odtwórca roli Karola Stelmacha w "Czterdziestolatku" do końca życia czekał na to, by jego jedyny syn zechciał podać mu rękę na zgodę. Marzył, by Mikołaj zadzwonił do niego po czterdziestu latach milczenia.
"W jego życiu zabrakło ojca i tego nie da się odwrócić. Byłem przekonany, że kiedy dorośnie, zrozumie pewne rzeczy i nasze relacje będą wyglądały inaczej. Myślałem, że będzie odwiedzał nas, a może i my będziemy czasem gośćmi w jego domu" - wyznał na kartach książki "Ucho od śledzia".
"To jest sprawa, która nigdy nie da mi spokoju. A czas ucieka" - dodał.
Leonard Pietraszak zapewniał w wywiadach, że interesuje się życiem Mikołaja, wie o nim niemal wszystko.
"Skończył historię sztuki i germanistykę, bardzo dobrze sobie radzi" - opowiadał w wywiadzie-rzece.
Niestety, największe marzenie aktora nie spełniło się. Zmarł 1 lutego 2023 roku.
"Do ostatnich dni naiwnie czekał na telefon od tego, który przez kilkadziesiąt lat, konsekwentnie do końca, nie uznawał więzów krwi. Nawet po wiadomości o jego odchodzeniu" - stwierdziła Wanda Majer po śmierci męża w rozmowie z Plejadą.
Źródła:
1. Wywiady z L. Pietraszakiem: "Fakt" (kwiecień 2015), "Echo Dnia" (wrzesień 2003), "Dziennik Zachodni" (grudzień 2006)
2. Książka K. Madey "Leonard Pietraszak. Ucho od śledzia", wyd. 2015
3. Wywiad z W. Majer, Plejada (grudzień 2023)
ZOBACZ TAKŻE:
Wdowa po Pietraszaku trafiła do Skolimowa. 91-letnia aktorka jest pod opieką
Drugie małżeństwo Pietraszaka popsuło relacje z synem. Mikołaj nie wybaczył ojcu
Życie Leonarda Pietraszaka mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Mało kto wiedział, co planował








