Alicja Bachleda-Curuś związała się ze znanym aktorem. Owocem ich relacji jest syn Henry Tadeusz
Alicja Bachleda-Curuś przez trzy lata była związana z aktorem Colinem Farrellem. Para zaledwie rok po oficjalnym ogłoszeniu swojej relacji doczekała się narodzin syna Henry'ego Tadeusza.
Choć trudno w to uwierzyć to chłopak w zeszłym roku skończył 16 lat. Niejednokrotnie pojawiał się już u boku znanego ojca na wydarzeniach branżowych. Swój debiut na czerwonym dywanie zaliczył w 2023 roku na gali rozdania Oscarów. Nastolatek jest bardzo ciekawy świata, w którym obracają się jego rodzice. Jednocześnie jednak, według zapewnień ojca, raczej nie zwiąże się z branżą aktorską.
"Nie sądzę. Wiem, że jest zajęty odkrywaniem własnej drogi, co jest najważniejsze, i nawet gdyby zajął się aktorstwem, nie wierzę, że podążałby moimi śladami. Zawsze będzie szedł własną drogą" - powiedział Farrell zapytany przez portal "Extra" o to, czy syn pójdzie w jego ślady.
Syn Alicji Bachledy-Curuś nie mówi po polsku
Choć Alicja i Colin rozstali się w 2011 roku, to wciąż utrzymują ze sobą poprawne kontakty. Głównie ze względu na dobro syna Henry'ego.
Chłopak od urodzenia mieszka w Stanach. Do rodzinnego kraju swojej mamy przyjeżdża tylko sporadycznie, po to, by odwiedzić rodzinę.
Jak się okazuje, syn aktorki, nie mówi nawet po polsku. Alicja początkowo chciała nauczyć go języka, ale z czasem poszła na łatwiznę i wybrała język angielski, bo ten przychodził mu łatwiej.
"Mimo że zależało mi bardzo, żeby mówił głównie po polsku, język angielski przychodził mu łatwiej, słyszał go wokół, a ja z kolei chciałam się móc z nim jak najszybciej porozumieć. Poszłam na kompromis" - przyznała Bachleda-Curuś w rozmowie z "Życiem na Gorąco".
Aktorka stara się zabierać syna do Polski tak często, jak tylko może. Pod koniec 2025 roku wybrała się z nim do Krakowa i pokazywała mu najważniejsze punkty turystyczne w mieście.
Henry oczywiście chętnie odwiedza rodzinne strony swojej mamy i spotyka się z dziadkami. Aktorka wyznała, że gdy do nich jedzie, zawsze uczy się na pamięć zwrotów i chwali się przed nimi swoimi umiejętnościami.
"Przygotowuje sobie całe wypowiedzi, jak ma jechać do dziadków, strasznie go to cieszy" - mówiła Alicja, która wiedzie szczęśliwe życie za oceanem.
Zobacz też:
Marcin Gortat długo szukał tej jedynej. Jego romansami żyła cała Polska
Alicja Bachleda-Curuś nie tęskni za Polską. Tak urządziła się w Hollywood
W środę w nocy potwierdziły się doniesienia ws. Bachledy-Curuś i Farrella. Oficjalnie razem








