Cleo może pochwalić się najdłuższym stażem w obrotowym fotelu "The Voice Kids" - zasiada w nim od ośmiu lat. Po sobotnim finale, wokalistce będzie też można przyznać tytuł najbardziej wrażliwej trenerki w historii programu.
Na przestrzeni ostatnich lat Cleo wylała już morze łez. To, co zobaczymy dziś wieczorem, z pewnością zaskoczy wszystkich widzów, tak jak zaskoczyło osoby obecne w studiou Kiedy na scenie śpiewali Ola Piłat, Leon Skorupski i Oliwia Johnson, Cleo płakała niemal bez przerwy, a jej głos łamał się przy każdym wypowiedzianym słowie.
"Mnie do tej pory trzęsą się ręce, bo tak bardzo to wszystko przeżywam dzisiaj z wami. Przepraszam, ale ja się tak z nimi wszystkimi związałam" - próbowała opanować emocje Cleo.
Cleo nie kryje łez wzruszenia. Wielkie emocje w finale "The Voice"
Kiedy Paulina Chylewska poprosiła, aby zgodnie z zasadami programu, spośród trójki uczestników Cleo wybrała jedną osobę, która przejdzie do ostatecznej rozgrywki, wokalistka całkowicie się rozkleiła.
"To był ogromny zaszczyt z wami pracować… Nie chciałabym, żebyście... zapamiętali mnie jako trenerkę, tylko jako takiego dobrego ducha... Pamiętajcie, że zawsze będę, cokolwiek teraz się nie wydarzy… Ja jestem... Dobra, uspokój się" - rozpłakała się w trakcie.
Wzruszenie Cleo miało ogromny wpływ także na troje finalistów z jej drużyny, na twarzach których pojawiły się łzy wzruszenia.
"Jestem już osiem lat w tym programie i ta chwila... Ona jest niezmiennie najtrudniejsza ze wszystkich. Naprawdę przysięgam, to się nie zmienia z czasem" - mówiła Cleo łamiącym się głosem.
Zobacz też:
Co za sceny w "The Voice". Zachowanie Blanki wywołało wielkie poruszenie
Cleo ma sprytny sposób, by nie rzucać się w oczy. "Mogę spokojnie iść po bułeczki"
Doniesienia ws. Cleo nadeszły tuż przed weekendem. "Nawet byście nie wiedzieli, że mam męża"








