Małgorzata Rozenek marzyła o pracy w "DDTVN"
Małgorzata Rozenek-Majdan od lat jest jedną z najbardziej zapracowanych gwiazd polskiego show-biznesu. Od początku swojej medialnej kariery małżonka byłego bramkarza reprezentacji Polski związana jest ze stacją TVN.
Tam zadebiutował jej autorski program "Perfekcyjna Pani Domu", który przyniósł jej ogólnopolską rozpoznawalność.
Sukces produkcji sprawił, że prezenterka zaczęła pojawiać się w kolejnych propozycjach stacji z Wiertniczej: można było oglądać między innymi w reality show "Azja Express", "Iron Majdan" czy "Projekt Lady".
Z czasem 47-latce udało się spełnić jedno ze swoich największych zawodowych marzeń i druga połówka Radosława Majdana została współprowadzącą "Dzień Dobry TVN".
Niestety Małgorzata Rozenek nie zagrzała tam zbyt długo miejsca i kilka miesięcy później producenci śniadaniówki dokonali zaskakujących roszad kadrowych, które nie ominęły także Perfekcyjnej Pani Domu.
Z porannym pasmem pożegnała się także Anna Kalczyńska, Agnieszka Woźniak-Starak i Andrzej Sołtysik oraz Małgorzata Ohme.
Małgorzata Rozenek gorzko o pracy w "Dzień Dobry TVN"
Chociaż od tamtych wydarzeń minęło już trochę czasu, celebrytka wróciła pamięcią do pracy w "DDTVN" i w podcaście "Matcha Talks" przyznała, że prowadzenie flagowego programu stacji z Wiertniczej było jednym z największych wyzwań w jej karierze.
"Jedziesz autostradą w super furze, cieszysz się, bo wreszcie jesteś na tej autostradzie, na której chcesz być całe życie, dobijasz gaz i nagle wpadasz w poślizg. I wszystko się dzieje wokół ciebie nie tak, jak powinno. Wizualizowałaś ten moment, marzyłaś o tym momencie, każdą decyzję, którą podejmowałaś na przestrzeni lat, podejmowałaś z myślą o tym" - ujawniła.
Szybko okazało się bowiem, że wszystko wyglądało zupełnie inaczej, niż prezenterka sobie wyobrażała.
"I mierzysz się z takim poczuciem: 'I to tyle? To jest to, o czym marzyłam?'. Nagle wpadasz w ten poślizg... i tu się zaczyna" - dodała w tym samym wywiadzie.
Nic dziwnego, że trudna przygoda z "Dzień Dobry TVN" skończyła się dla żony bramkarza Wisły Kraków wielkim zawodem.
"Ja siebie potwornie rozczarowałam. Nie mogłam złapać rytmu (...) Czujesz, że jedziesz na ścianę, zbliża się coraz szybciej i tak naprawdę niewiele możesz z tym zrobić. Nie podobało mi się nic, co tam robiłam" - zdradziła celebrytka rozmowie z Julią Izmalkową.
Małgorzata Rozenek-Majdan mówi o wielkim rozczarowaniu
Małgorzata Rozenek nie ukrywa, że sama miała wobec siebie zbyt wysokie wymagania, którym nie udało jej się ostatecznie sprostać.
"Nie miałam tej naturalnej swobody, nie miałam tej iskry. Wszystko, moje oczekiwania wobec samej siebie, moja presja, którą sama na sobie położyłam" - tłumaczyła.
"Nie mogłam nikogo obwiniać za to, tylko samą siebie. Ja się po prostu niewiarygodnie wkurzałam na siebie. Im bardziej mi nie wychodziło, tym bardziej się spinałam" - podsumowała swoją przygodę z "Dzień Dobry TVN" w podcaście "Matcha Talks".
Zobacz też:
Żurnalista miesiąc po wywiadzie z Rozenek nie wytrzymał. "Wyszło śmiesznie i żałośnie"
Rozenek przekazała w środku świąt ws. teściowej. "Właśnie mam załamanie"








