Afera z "Nigdy w życiu 2" trwa. Sypią się przeprosiny
Odkąd Joanna Jabłczyńska, otwiera się w nowym oknie opisała okoliczności, w których odrzucono ją przy kręceniu kontynuacji filmu "Nigdy w życiu", otwiera się w nowym oknie, w mediach wrze. W sprawie wypowiedziało się już wiele osób, w tym autorka książek Katarzyna Grochola, otwiera się w nowym oknie i jej córka, Dorota Szelągowska, otwiera się w nowym oknie.
Szczególnie wyznanie Szelągowskiej wzbudziło sprzeciw ludzi, otwiera się w nowym oknie - i już dzisiaj telewizyjna ekspertka od remontów przeprosiła publicznie Jabłczyńską. To jednak zupełnie nie przekonało fanów - nieco lepiej wypadły przeprosiny samej Joanny, otwiera się w nowym oknie, skierowane do Agnieszki Żulewskiej, otwiera się w nowym oknie, która wygrała casting do roli Tosi.
Właśnie wokół rzekomego castingu pojawiło się najwięcej wątpliwości. Jabłczyńska twierdzi, że na żadnym etapie nikt z produkcji nie powiedział jej, że bierze udział w konkursie do roli. A jak wyglądało to w przypadku innych aktorów? O tym mówi teraz Katarzyna Kołeczek.
Katarzyna Kołeczek o castingu do "Nigdy w życiu 2"
Producentka kontynuacji "Nigdy w życiu", która nosi tytuł "Właśnie że tak" ogłosiła w wywiadzie, że do roli Tosi brali pod uwagę sześć aktorek, otwiera się w nowym oknie, a Jabłczyńska była tylko jedną z nich. Podobno twórcy poinformowali ją o tym jasno.
Zupełnie inny obraz przedstawia sama Joanna, która nie wiedziała, że to casting. Temu z kolei zaprzecza reżyserka, podobnie jak słowom, że kandydatura Agnieszki Żulewskiej wyszła od sponsora.
Katarzyna Kołeczek, otwiera się w nowym oknie na co dzień znana jest z roli Jagody w serialu "M jak miłość". W nowym wywiadzie dla Jastrząb Post przyznaje, że sama starała się o rolę we "Właśnie że tak". Zaznacza, że nie był to casting do postaci Tosi, lecz całkiem innej bohaterki.
Opowiada, że ona z kolei od początku wiedziała, że bierze udział w castingu. Miała za zadanie nagrać określoną scenę, przesłała ją do produkcji, a po tygodniu otrzymała odpowiedź. A jak wyglądały rozmowy z filmowcami "Nigdy w życiu 2"?
Tak twórcy kontynuacji potraktowali Katarzynę Kołeczek
Doświadczenia Katarzyny Kołeczek z twórcami kontynuacji adaptacji powieści Katarzyny Grocholi, otwiera się w nowym oknie są zupełnie inne niż te, które opisała Jabłczyńska. Aktorka wyjaśnia, że cała komunikacja od początku do końca była czytelna, sympatyczna i bardzo profesjonalna.
"Myślę, że Asi Jabłczyńskiej mogło być przykro, ale takie jest też prawo produkcji. Ja również brałam udział w castingu "Nigdy w życiu 2", ale do zupełnie innej roli. Tej roli nie dostałam, [...] ale otrzymałam bardzo miłą odpowiedź zwrotną od pani, która robiła obsadę do tego filmu. Napisała, że bardzo dziękuje za pracę, którą włożyłam, ale zdecydowali się pójść w innym kierunku" - opisuje to Kołeczek.
Tymczasem Joanna przekonuje, że była przekonana, iż zagra w "Nigdy w życiu 2" - do momentu, gdy otrzymała telefon, iż "podmiot wykładający pieniądze ma swoją kandydatkę". Wydaje się, że teraz każda ze stron uparcie trzyma się swojej wersji.

Zobacz też:
Reżyserka castingu "Nigdy w życiu!" odpowiada Jabłczyńskiej. Mówi wprost, otwiera się w nowym oknie








