Joanna Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu!". Afera nadal wzbudza wielkie emocje
Joanna Jabłczyńska nie przerywa milczenia w sprawie kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!". Aktorka, która w pierwszej części wcieliła się w postać Tosi, twierdzi, że została zaproszona do ponownej współpracy, by nagle dowiedzieć się, że nie zagra w filmie. Jej miejsce zajęła Agnieszka Żulewska.
Produkcja uważa, że odbył się casting i Jabłczyńska go przegrała, za to Joanna zapewnia, że nic takiego nie miało miejsca i po prostu nagle została odsunięta pod projektu.
Głos w tej sprawie zabrało już wiele nazwisk, w tym Katarzyna Grochola - autorka książek, na podstawie których powstają opisywane filmy, a także Dorota Szelągowska - jej córka.
Hanna Turnau zażartowała z afery wokół Jabłczyńskiej
Nie zabrakło i opinii obserwatorów zdarzenia. Należy do nich np. Hanna Turnau. Choć nie ma nic wspólnego z zamieszaniem, nie ukrywa, że obserwuje je z zaciekawieniem.
"Czy kiedyś skończy się ta inba z "Nigdy w życiu!"? Czy nigdy w życiu?" - napisała w sieci.
Jeden z internautów napisał do Hanny z żartobliwą prośbą, co postanowiła pokazać na instastories.
"Napisz, że jak jest inba o Tosię, to możesz pogodzić wszystkich i to zagrać. Moim zdaniem zasięgi wzrosną. I oznacz Gosię Andrzejewicz" - zasugerował obserwator.
"Odzyskuję fun z bycia na Insta. Dzięki" - skwitowała bratowa Grzegorza Turnaua.

Czytaj też:
Nazwisko Turnau skrywa wiele tajemnic. Hannę i Grzegorza łączą szczególne więzi
Hanna Turnau oburzona cenami w kawiarni. Pokazała paragon i się zaczęło
Hanna Turnau nie wytrzymała. Tak potraktowano ją przed castingiem. "Ma się za nic"








