Ewa Woydyłło rozpętała burzę wokół Igi Świątek. Gorzko podsumowała jej karierę
W ostatnich dniach szerokim echem odbiła się wypowiedź psycholożki Ewy Woydyłło, która w podcaście "Return" w bardzo dosadny sposób odniosła się do kariery Igi Świątek oraz jej ostatnich problemów sportowych.
Ekspertka zasugerowała między innymi, że po serii spektakularnych sukcesów tenisistka mogła się już "wypalić". W swoich komentarzach nie szczędziła również krytycznych słów pod adresem samej zawodniczki. Przy okazji oceniła także osoby z najbliższego otoczenia Świątek, w tym jej rodzinę oraz psycholożkę Darię Abramowicz.
Wypowiedź wywołała ogromne emocje i szybko stała się jednym z najgłośniejszych tematów w polskich mediach.
Wypowiedź Ewy Woydyłło wywołała oburzenie w branży. Gwiazdy stanęły w obronie Igi Świątek
Niemal natychmiast po publikacji fragmentów podcastu w obronie Igi Świątek zaczęły stawać znane osoby ze świata mediów i sportu. Wielu komentatorów zwracało uwagę, że ocenianie sytuacji zawodniczki bez znajomości kulis jej życia i pracy jest nie na miejscu.
Dorota Zawadzka oraz Monika Olejnik podkreślały, że jako uznana psycholożka Ewa Woydyłło powinna szczególnie uważać na dobór słów. Ich zdaniem publiczne ocenianie inteligencji czy stanu psychicznego sportsmenki było niepotrzebne.
"Najbardziej boli mnie jednak to, że takie słowa padły z ust osoby, która przez całe życie uczyła Polaków empatii, rozumienia emocji i szacunku wobec drugiego człowieka. Od Ewy Woydyłło można było oczekiwać próby zrozumienia, a nie publicznego wartościowania czyjejś inteligencji" - napisała Dorota Zawadzka.
Justyna Kowalczuk zabrała głos ws. wypowiedzi Ewy Woydyłło. Postawiła sprawę jasno
Do grona osób krytycznie oceniających wypowiedź Ewy Woydyłło dołączyła także Justyna Kowalczyk. Utytułowana biegaczka narciarska postanowiła odnieść się do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Sportsmenka opublikowała na Instastories krótki, ale wymowny komentarz. Przyznała, że przez lata chętnie słuchała podcastów z udziałem znanej psycholożki, jednak po ostatnich słowach straciła do niej zaufanie.
"Wielokrotnie słuchałam podcastów z udziałem Pani Woydyłło. Już nie będę. Szkoda" - napisała.
Spodziewaliście się takiego gestu po Justynie Kowalczyk?
Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia ws. Igi Świątek. "Mam nadzieję, że nie będzie widać na korcie"
Świątek planuje to od dawna, ale ciągle coś stoi jej na przeszkodzie. Powód jest prozaiczny








