Iga Świątek od lat podporządkowuje swoją codzienność treningom, turniejom i utrzymywaniu najwyższej formy. Jak się jednak okazuje, tenisistka ma również swoje kulinarne słabości, a jedzenie bez wahania nazywa jednym z największych "wstydliwych przyjemności".
Iga Świątek specjalizuje się w dobrych śniadaniach
Iga Świątek gościła w podkaście Natalii Szymańczyk, gdzie zdradziła, że szczególnie dobrze radzi sobie z przygotowywaniem śniadań.
"Umiem gotować bardzo dobre śniadania" - przyznała.
Zapytana, czy woli posiłki na słodko, czy na słono, odpowiedziała, że lubi obie wersje. W dni wolne chętnie przygotowuje między innymi naleśniki.
"I to, i to. Właśnie będę robić naleśniki, bo dzisiaj mam w sumie dzień wolny" - przyznała uradowana Świątek.
Iga Świątek uwielbia jeść
Na tym jednak nie kończą się kulinarne upodobania Igi Świątek. Gdy została zapytana o swoje największe "guilty pleasure" (tzw. wstydliwą przyjemność), odpowiedziała krótko:
"Jedzenie".
Świątek wyliczyła także potrawy, po które sięga najchętniej.
"Proste, po prostu pizza, pad thaia uwielbiam, teraz jagodzianki. Jest sezon" - wyliczała ze smakiem światowej klasy tenisistka.
Tenisistka przyznała, że w tym roku szczególnie często pozwala sobie właśnie na jagodzianki. Nie zabrakło przy tym żartobliwego komentarza.
"Rzadko kiedy miałam okazję zjeść tyle jagodzianek co w tym roku. Mam nadzieję, że nie będzie tego widać na korcie" - podsumowała.

Zobacz też:
Świątek planuje to od dawna, ale ciągle coś stoi jej na przeszkodzie. Powód jest prozaiczny
Świątek przez lata się nią inspirowała. Pomogło jej to w trudnych momentach
Świątek nadała komunikat prosto z Bostonu. Wybrała się na koncert wielkiej gwiazdy








