Joanna Szczepkowska bohaterką nietypowej historii. Gwiazda apeluje do fanów
Joanna Szczepkowska to jednak z najbardziej znanych osobistości medialnych w naszym kraju. Od lat realizuje się jako aktorka, dziennikarka i felietonistka.
Szczepkowska na dobre zapisała się w historii kina - to właśnie ona zagrała w takich kultowych produkcjach jak "Kronika wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy czy "Dekalog" Krzysztofa Kieślowskiego.
Wszechstronna twórczyni nie tylko występuje na deskach teatru, gra w filmach i serialach, oprócz tego pisze wiersze oraz książki, które chętnie podpisuje podczas spotkań z czytelnikami.
Joanna Szczepkowska prosi internautów o pomoc
Ostatnio, po zakończeniu jednego ze spektakli doszło do zabawnej wpadki, którą aktorka opisała w sieci.
Okazało się, że jedna z wielbicielek przez przypadek... zabrała artystce okulary. Sytuacja miała miejsce, gdy pisarka rozdawała autografy.
W związku z tym Joanna Szczepkowska zaapelowała do internautów i poprosiła o pomoc w znalezieniu sprawcy zamieszania.
"Pani, która wczoraj po spektaklu "ADHD i inne cudowne zjawiska" poprosiła mnie o podpis na książce, wzięła moje okulary, a ja wzięłam jej! Oprawki podobne, niestety szkła całkiem inne. Dzisiaj też gramy w Faktycznym Domu Kultury. Czekam z okularami i mam nadzieję na swoje. Pozdrawiam serdecznie" - napisała.
Opis spotkał się z ciepłą reakcją obserwujących profil aktorki.
"Obawiam się, że ta Pani nie będzie w stanie przeczytać tego posta" - napisał jeden z nich.
"Czy może być lepsze podsumowanie spektaklu o tym tytule?!" - dodała znana z "Klanu" Paulina Holtz.
Nie wiadomo, czy historia zakończyła się happy endem, ale rozbawieni fani zaczęli dzielić się podobnymi doświadczeniami.
"Kiedyś wyszłam z restauracji w mniejszym płaszczu. Myślałam, że się tak najadłam i dlatego nie mogłam się dopiąć" - można przeczytać pod wpisem.

Zobacz też:
Córki Szczepkowskiej robią wielką karierę. Czym zajmują się Hanna i Maria?
Wyszło na jaw ws. Kownackiej. Pod koniec życia odsunęła się od wszystkich
Gwiazda "Na Wspólnej" w telewizji nie wzięła się znikąd. Poszła w ślady znanych rodziców








