Katarzyna Grochola niedawno wydała książkę. Już szykuje jej ekranizację
O Katarzynie Grocholi, otwiera się w nowym oknie w ostatnich miesiącach znów było głośno. Wszystko za sprawą publikacji powieści "Właśnie, że tak! Nigdy w życiu 20 lat później". Długo wyczekiwana kontynuacja historii Judyty i jej bliskich spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem czytelników. Wiadomo już także, że prowadzone są rozmowy dotyczące ekranizacji książki. Jeśli projekt dojdzie do skutku, w główną bohaterkę ponownie ma wcielić się Danuta Stenka, otwiera się w nowym oknie.
O tym, czym zajmowała się w ostatnim czasie, Katarzyna Grochola opowiedziała w rozmowie z Plejadą. Jak przyznała, ostatnie miesiące upłynęły jej przede wszystkim pod znakiem pracy.
"Musiałam napisać książkę, co kocham, a potem ją poprawiać, czego nie lubię, a potem brać udział w całej serii wydarzeń promocyjnych, co lubię, ale jest wyczerpujące. No i to, co najważniejsze, wspólnie z Gregiem Zglińskim, reżyserem, napisaliśmy scenariusz i przygotowujemy się do planu filmowego" - wyjawiła.
Katarzyna Grochola wprost o swojej emeryturze. Nie dałaby rady za nią wyżyć
Choć Katarzyna Grochola niedawno skończyła 69 lat, nie zamierza rezygnować z aktywności zawodowej. Praca jest dla niej nie tylko źródłem dochodu, ale także ogromną pasją.
"Jestem głęboko szczęśliwa, że mogę pracować. Mam też ten cudowny przywilej, że zarabiam na tym, co lubię robić. Mam jeszcze plany, marzenia, pomysł na następną książkę, więc nie mogę się przejmować. Bardziej się przejmuję tymi, którzy mają wyłącznie niską emeryturę, otwiera się w nowym oknie i nie mają ani możliwości, ani zdrowia, żeby dorobić do odrobiny godniejszego życia" - przyznała.
Pisarka od blisko dziesięciu lat pobiera świadczenie emerytalne, otwiera się w nowym oknie, jednak jego wysokość nie pozwoliłaby jej na spokojne utrzymanie. Dlatego wciąż pozostaje aktywna zawodowo.
"Całe życie pracowałam. Mam wypracowaną emeryturę 1880 zł. Właściwie to renta inwalidzka. Za 1,8 tys. zł to obecnie chyba bym nie opłaciła wszystkich rachunków" - powiedziała szczerze.
Katarzyna Grochola wprost o dopłatach do emerytur dla artystów. Widzi w tym sens
W ostatnich miesiącach wiele emocji wzbudza projekt ustawy zakładający dodatkowe wsparcie finansowe dla części artystów. W debacie publicznej nie zabrakło zarówno zwolenników, jak i przeciwników tego rozwiązania. Do krytyków propozycji należał między innymi Skolim. Z kolei poparcie dla niej wyrażali m.in. Doda, Patrycja Markowska i Patricia Kazadi.
Katarzyna Grochola również zabrała głos w tej sprawie. Pisarka nie ukrywa, że dostrzega potrzebę wspierania twórców.
"Polaryzacja zdaje się nie wychodzić od artystów, tylko od ludzi, którzy artystami nie są. Posłuchałabym jednak tych, których to dotyczy. [...] Trzeba pomagać, bo artyści są bardzo wrażliwi i są potrzebni. Bez artystów społeczeństwo zginie" - stwierdziła.
Zobacz też:
Grochola wyznała, czym jest dla niej luksus. Reakcja Rogalskiej bezcenna, otwiera się w nowym oknie
Jabłczyńska o udziale w kontynuacji "Nigdy w życiu!". "Nie będę ukrywać", otwiera się w nowym oknie








