Katarzyna Grochola należy do osób, których życie nie oszczędzało. Nieudane związki, trudne relacje z córką, które udało się wyprostować dopiero po latach, bieda, zaglądająca w oczy, trudne warunki mieszkaniowe i ciężka choroba.
Kiedy wreszcie los się odmienił, zrobiła coś, o czym od dawna marzyła. Kiedy opowiedziała o tym Marzenie Rogalskiej w Radiu Złote Przeboje, dziennikarka nie mogła powstrzymać się od śmiechu.
Katarzyna Grochola poznała smak biedy
O tym, z jakimi trudnościami musiała mierzyć się Katarzyna Grochola, wiadomo od jej córki. Dorota Szelągowska w wywiadzie dla "Twojego Stylu" wyznała kilka lat temu:
"Miałyśmy z mamą domek bez ogrzewania, na betonowej podłodze leżała licha wykładzina, taka, jakiej używa się podczas remontów. Nie mam pojęcia, jak udawało się mamie wiązać koniec z końcem".
W tamtym czasie Grochola miała też tendencję do kiepskiego lokowania uczuć, a na dodatek mierzyła się z poważną chorobą.
Jak wspominała z perspektywy czasu, sytuacja była tak poważna, że spisała testament. Nie, żeby dysponowała wtedy wielkim majątkiem, chodziło głównie o zabezpieczenie opieki nad córką.
Katarzyna Grochola: to kupiła, gdy poczuła się bogata
W 1997 roku Katarzyna Grochola wydała swoją pierwszą książkę "Przegryźć dżdżownicę", a 4 lata później swój wielki hit, powieść "Nidy w życiu".
W końcu zaczęła dobrze zarabiać i, jak wyznała w rozmowie z Marzeną Rogalską w Radiu Złote Przeboje, poczuła się tak bogata, że pozwoliła sobie na wyjątkowy luksus:
"Obiecałam sobie, że kiedyś jak będę bogata, to sobie kupię dwa kilo żeberek i je ugotuję".
Marzena Rogalska na to wyznanie zareagowała śmiechem
Na te słowa Marzena Rogalska wybuchnęła śmiechem. Niezrażona Grochola kontynuowała swoją opowieść:
"Przepraszam, Kasiu, ale po prostu... Ja sobie kupiłam dwa kilo wędzonych żeberek i je ugotowałam Ale wiesz, żeberka mają to do siebie, że tam w środku są kości. Więc właściwie ich nie było aż tak strasznie dużo. No nic, od tego czasu nie jem żeberek. Wędzonych. Ale teraz sobie przypomniałam i być może gdzieś jeszcze skoczę, kupię i znowu sobie ugotuję. Ale wiesz, nadmiar jest nienasycony, że tak się wyrażę".
Zobacz też:
Jabłczyńska o udziale w kontynuacji "Nigdy w życiu!". "Nie będę ukrywać"
Powrót "Nigdy w życiu" to nie wszystko. Katarzyna Grochola przygotowała kolejną niespodziankę








