Daniel Martyniuk w show-biznesie funkcjonuje głównie jako syn swojego sławnego ojca, gwiazdora disco polo, Zenona Martyniuka. O jedynym dziecku muzyka głośno zrobiło się kilka lat temu, a to za sprawą jego pierwszego małżeństwa i szybkiego rozwodu.
Daniel jednak nie próżnował i szybko znalazł drugą wybrankę, z którą także doczekał się potomka. Kiedy wszystko wskazywało na to, że syn Zenona i Danuty wyszedł na prostą i ułożył sobie życie, ten zaczął dodawać niepokojące publikacje za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Niedawno Daniel zapewniał, że wychodzi na prostą, jednak najnowsze wideo zamieszczone przez niego w sieci na to nie wskazuje.
Z samego rana doszło do scen z Martyniukiem. Stał przed drzwiami i krzyczał
Daniel Martyniuk 1 listopada z samego rana postanowił iść na zakupy. 37-latek zapomniał jednak, że sklepy są dziś nieczynne, a brak otwartych marketów bardzo go zdenerwował.
Syn Zenka i Danuty zirytował się na tyle, że postanowił dać upust emocjom w sieci i za pośrednictwem mediów społecznościowych zamieścił dziwne nagranie.
Na wideo opublikowanym na jego koncie na Instagramie widać niepokojące zachowanie. Daniel, gdy nie mógł dostać się do zamkniętego sklepu, zaczął kląć i szarpać za klamkę w drzwiach. Ostatecznie zdenerwowany Martyniuk postanowił wrzeszczeć w stronę sklepu i krzyczał, by ktoś mu otworzył.
"Wszystkie Żabki w Polsce są otwarte zawsze od 8 czy od 9? Jedyna Żabka w Polsce, gdzie jesteśmy, w Wasilkowie, jest zamknięta. Jakim cudem Żabka może być zamknięta? Co? Szukają pracownika. Ja ci znajdę. Otwórz to!" - wydzierał się.
Fani po raz kolejny zmartwili się jego publikacjami, które nie napawają optymizmem.

Przeczytajcie również:
Faustyna Martyniuk podjęła decyzję ws. przyszłości. Już nie ma złudzeń, otwiera się w nowym oknie








