Daniel Martyniuk w rodzimym show-biznesie funkcjonuje głównie jako syn swojego sławnego ojca, gwiazdora disco polo, Zenona Martyniuka. O jedynym dziecku muzyka głośno zrobiło się kilka lat temu, a to za sprawą jego pierwszego małżeństwa i szybkiego rozwodu.
Daniel jednak nie próżnował i szybko znalazł drugą wybrankę, z którą także doczekał się potomka. Kiedy wszystko wskazywało na to, że syn Zenona i Danuty wyszedł na prostą i ułożył sobie życie, ten zaczął dodawać niepokojące publikacje za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Teraz na pierwszy plan wysunęła się jednak jego druga żona, Faustyna. Kobieta udzieliła już kilku wywiadów, a teraz wyjawiła ws. przyszłości!
Faustyna Martyniuk podjęła decyzję ws. przyszłości. Już nie ma złudzeń
Faustyna Martyniuk zyskała ogromną popularność, a to za sprawą swojego męża i jego występków. O kobiecie pisze się głównie przez pryzmat zachowania Daniela, a ta na fali popularności udzieliła już kilku wywiadów.
Matka Floriana budzi zainteresowanie publiczności, a duża część osób zastanawia się, ile ta jeszcze będzie znosić zachowanie męża, który swoimi poczynaniami nie zachwyca.
Sama Faustyna postanowiła wykorzystać swoje 5 minut sławy i zaangażowała się w pomoc. Kobieta dołączyła do Fundacji Radomska Ekipa Dobra Red, gdzie będzie zajmować się podopiecznymi i wyrównywać ich szanse w starcie w lepszą przyszłość.
"Dziękuję za zaproszenie do wzięcia udziału w inicjatywach organizowanych przez Fundację Radomska Ekipa Dobra Red. Misja, którą realizuje Fundacja - wspieranie najmłodszych, wyrównywanie szans oraz budowanie dla nich lepszej przyszłości - jest dla mnie wyjątkowa" - napisała w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku.
Faustyna nie ma złudzeń, że ludzie najchętniej oceniają innych, ignorują potrzebujących, a jej zdaniem sztuką jest wyciągnąć dłoń do potrzebujących.
"Najłatwiej jest oceniać. Najprościej odwrócić wzrok i powiedzieć: 'Dam jest sobie winien', ale prawdziwa odwaga i humanizm mierzą się tym, jak reagujemy na cudzy upadek. 'Czasem jeden gest może zmienić cały świat - jeśli nie ten wielki, to na pewno świat drugiego człowieka'" - dodała.

Przeczytajcie również:








