Kołaczkowska zmarła przed rokiem. Przyjaciele wciąż o niej pamiętają
Joanna Kołaczkowska, otwiera się w nowym oknie zmarła nieco ponad rok temu. Wiadomość o odejściu artystki kabaretowej i członkini kabaretu Hrabi rok temu poruszyła nie tylko jej bliskich, ale także tysiące fanów oraz przedstawicieli polskiej bohemy artystycznej.
Pamięć o niej zdołała jednak przetrwać - tak wśród bliskich, jak i znajomych z show biznesu.
Odejście Kołaczkowskiej wyjątkowo przygnębiło Szymona Majewskiego, który często wspomina Kołaczkowską.
W jej rocznicę śmierci zdobył się na krótkie, aczkolwiek dosadne wyznanie i napisał w swoich social mediach dwa słowa: "Asiu, tęsknię".
Majewski jest przekonany, że dostał znak od Kołaczkowskiej
Nie jest tajemnicą, że tych dwoje łączyła szczera przyjaźń. Wspólnie śmiali się i nagrywali podcast "Mówi się", stawiając na kameralną atmosferę.
O ich spotkaniach przy mikrofonie Majewski opowiadał w trakcie jej pogrzebu. Wspominał, jak przed nagraniami gadali o prywatnych sprawach, by płynnie przechodzić do tematów poruszanych w odcinku.
Nie omieszkał podzielić się ze wszystkimi bliskimi jej osobami własną zadziwiającą sytuacją, która uświadomiła mu, że Joanna wcale nie odeszła na dobre.
Najpierw zobrazował sen, który mu się przyśnił. Zgodnie z jego opowieścią, miał w nim unosić się z Kołaczkowską nad łąką. W sennej wizji koleżanka mu towarzyszyła i trzymał ją w plecaku. Następnego dnia wszystko to, co powiedziała się spełniło.
"Lataliśmy razem nad łąką. Miałem Cię w plecaku. Powiedziałaś, że dasz mi znak. I kilka dni później, kiedy siedziałem w ogródku, nagle… spadł mi na głowę żołądź. Serio. We mnie żołędziem. Cała Asia" - mówił Szymon Majewski podczas pogrzebu.
Majewski utrzymuje, że gdy siedział na ławce w ogródku tuż przy swoim domu, na jego głowę nagle spadł żołądź.
Zestawienie tego zdarzenia ze snem stało się dla niego niezwykłym wspomnieniem związanym z Joanną. Był bowiem przekonany, że żart tego typu był całkiem w jej stylu.

Zobacz także:
Piotr Gumulec ze wzruszeniem wspomina Joannę Kołaczkowską. Poznał ją dzięki swojemu bratu
Przejmujące wyznanie syna Joanny Kołaczkowskiej. To wydarzyło się niedługo przed śmiercią








