Zaskakujące, czyje ścieżki czasami przecinają się w show-biznesie. Niedawno na przykład na planie jednego show spotkali się panowie z zupełnie dwóch różnych światów, tj. Maciej Pela i Daniel Martyniuk. Chwilę potem rozpętała się wokół nich burza.
Początkowo Martyniuk pozytywnie zaskoczył Pelę. "Uwierzyliśmy mu"
Po tym, jak syn Zenka znowu uaktywnił się w mediach społecznościowych, wszyscy byli oczywiście ciekawi, jak zachowywał się w trakcie nagrań. Na jego temat wypowiadali się m.in. Jakub Rzeźniczak czy Wojciech Gola, inni uczestnicy produkcji TTV.
W jednym z wywiadów tancerz też oczywiście został o to zapytany i wbrew pozorom całkiem pozytywnie mówił o nowo poznanym koledze.
"Spędziliśmy razem dwa i pół dnia, więc mieliśmy okazję zaobserwować go i pokazał się ze strony takiego normalnego chłopaka; był towarzyski. Na pierwszym spotkaniu sprawił wrażenie gościa, który chce coś ze swoim życiem zrobić. (…) Powiedział, że faktycznie chce wprowadzić w swoim życiu zmiany i ma nadzieję, że ten program będzie takim motorem do tych zmian. No i my mu uwierzyliśmy" - twierdził w rozmowie z "Faktem".
Ale to, co stało się później, było kompletnym zaprzeczeniem jego deklaracji. Pela zmienił więc o nim zdanie.
Martyniuk nie zwlekał z reakcją na słowa Peli. Wyparował do niego wprost: "Przegiąłeś"
Po przerwie Martyniuk nie powrócił bowiem na plan i w wulgarnych słowach zaczął domagać się na InstaStories dodatkowej zapłaty od twórców produkcji.
"Ja nie chcę (...) [oceniać - przyp. aut.] go jako człowieka, ale to, co się zadziało później i co mówił na relacji, było obrzydliwe i karygodne. On musi dojść do tego wniosku, musi to zrozumieć. Jest mi bardzo przykro, bo ja go broniłem po pierwszych dniach" - skwitował Pela.
Ci, którzy myśleli, że Daniel przemilczy ten komentarz, grubo się mylili. Nie minęło dużo czasu, a 37-latek publicznie wywołał Pelę do tablicy.
"Słuchaj, Maciek Pela. Ja cię nie znam, chłopie. Nie lubię ludzi, którzy mówią jedno, robią drugie, a myślą trzecie. Ja nigdy w życiu nie próbowałem się wkupywać w niczyje względy. (...) Chłopie, jak coś, ty mówisz chyba o sobie. Stary, nie obrażaj mnie. Tu przegiąłeś" - grzmiał jak zwykle na InstaStories.

Martyniuk nie przebierał w słowach ws. Peli. Nagle wspomniał o Kaczorowskiej
Martyniuk zarzucił Peli chęć wybicia się na nim i mijanie się z prawdą, podważył pozycję tancerza w branży, a nawet... zakwestionował jego orientację.
"Ty, Pela, jesteś leszcz. Nie chciałem tego mówić, nie? Ale szukający sławy na moim... Ja się próbowałem wkupić w czyjeś względy? Typie... wyplujesz te słowa, człowieku, mówię ci. O nie, nie, nie! Człowieku, tam byli gwiazdorzy, normalni ludzie, nie? Dla mnie taki tancerz jak ty nie jest żadnym gwiazdorem. (...) Dla mnie to jest... jak chłop (...) tańczy coś takiego, to jest gorzej (...)" - mówił na nagraniu Daniel, na koniec w swoim stylu pokazując do kamery środkowy palec.
Nieoczekiwanie nawiązał też do głośnego rozstania Peli z Agnieszką Kaczorowską, do którego doszło blisko dwa lata temu. Para rozwiodła się oficjalnie pod koniec ubiegłego roku.
"(...) Czemu Bożenki [imię bohaterki, w którą aktorka wciela się w "Klanie" - przyp. aut.] nie masz? I taki smutny to mówiłeś. Przesadziłeś, chłopie. Ja nigdy nie wypowiedziałem żadnych słów, które ty mi podpinasz" - twierdził.
Zobacz też:
Przyjaciel Zenka zabrał głos ws. Daniela Martyniuka. Ujawnił kulisy rodzinnego dramatu








