Ryszard Rynkowski nie kryje, że kiedy jego córka była mała, nie miał dla niej zbyt wiele czasu.
"Zawsze uważałem, że gdybym miał syna, byłoby mi łatwiej: zrobiłbym mu latawiec, chodziłbym z nim na ryby. Nie bardzo wiedziałem, jak mam postępować z tak delikatną istotą" - opowiadał na łamach "Echa Dnia".
Ryszard Rynkowski kochał jej matkę do szaleństwa. Rozdzieliła ich śmierć
Los zdecydował, że w 1996 roku zostali sami. Marta miała niespełna 18 lat, gdy jej mama zmarła po długiej i ciężkiej chorobie.
"Po śmierci mamy Marta dorosła w przyspieszonym tempie" - wyznał wokalista w rozmowie z autorką książki "Zwierzenia kontrolowane".
"Ma wielkie serce. Umie słuchać ludzi, jak jej mama. Uświadomiła mi, że jeśli dzieje się coś nie tak, trzeba o tym rozmawiać. Dzięki tej prostej metodzie udało się nam przetrwać niejeden życiowy kataklizm" - opowiadał "Echu Dnia".
Ryszard Rynkowski nie wierzył, że kiedykolwiek spotka kobietę, którą pokocha tak mocno, jak kochał żonę. Z Hanią przeżył prawie ćwierć wieku. To ona przekonała go, żeby na poważnie zajął się muzyką, która, odkąd pamięta, była jego wielką pasją.
"Gdyby nie Hania, byłbym pewnie dzisiaj zgorzkniałym nauczycielem muzyki w rodzinnym Elblągu" - powiedział w wywiadzie dla "Gali".
"Gdy odeszła, świat zawalił mi się na głowę" - dodał.
Rynkowski nie miał najlepszej relacji z córką. Drugie małżeństwo było dla niej problemem
Kiedy po 10 latach bycia wdowcem Ryszard Rynkowski ożenił się z Edytą, Marta od dawna była już samodzielna. Długo nie potrafiła przekonać się do nowej żony ojca i znaleźć wspólnego języka ze starszą od niej tylko o pół dekady wybranką ojca.
Muzyk potwierdził w rozmowie z "Galą", że po ślubie z Edytą jego kontakty z córką przestały być tak serdeczne, jak były wcześniej. Tłumaczył, że to wina dzielących ich 185 kilometrów.
"Ja mieszkam w Zbicznie, ona w Warszawie. Od niedawna nazywa się Mikliszańska, bo wyszła za mąż za Kamila Mikliszańskiego. Jak pojawią się wnuki, już nie będą Rynkowscy. Musiał urodzić się mały Rysio, żeby nazwisko przetrwało" - opowiadał "Gali" wkrótce po tym, jak doczekał się z Edytą syna.
Marta w końcu zaakceptowała żonę ojca, a nawet się z nią zaprzyjaźniła. Była jej bardzo wdzięczna za to, że pomogła jej tacie w pokonaniu słabości, które rujnowały mu życie.
"Mamy teraz naprawdę dobre relacje" - potwierdził Rynkowski w wywiadzie dla "Vivy!", dodając, że odkąd Marta jest matką, rozmawiają głównie o dzieciach: jego Rysiu i jej Ignacym i Janku.
"To są rozmowy opiekuna z opiekunką, a nie ojca z córką" - żartował.
Wspierała Rynkowskiego, gdy owdowiał po raz drugi. Na córkę zawsze może liczyć
Marta Mikliszańska była w młodości wielką pasjonatką flamenco. Wystąpiła nawet jako bailaora u boku ojca na jednym z festiwali w Opolu. Nigdy jednak nie zamierzała zostać zawodową artystką. Po maturze skończyła stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Warszawskim, potem studiowała w The London School of Economics and Political Science.
Marta przez kilka lat pracowała w kancelarii Sejmu, była też menadżerką w polsko-angielskiej izbie handlowej, a od grudnia 2024 roku kieruje działem Public Policy w Allegro.
"Wyrosła na inteligentną, wrażliwą i atrakcyjną kobietę" - chwalił ją dumny ojciec na łamach "Gali".
We wrześniu 2025 roku Ryszarda Rynkowskiego spotkała wielka tragedia. Jego druga żona zmarła nagle w wieku 52 lat z powodu niewydolności oddechowo-krążeniowej.
47-letnia córka była tą osobą, która wspierała wokalistę w najtrudniejszych chwilach.
Źródła:
1. Wywiady z R. Rynkowskim: "Echo Dnia" (październik 2002), "Gala" (marzec 2009 i sierpień 2011), "Viva!" (listopad 2016)
2. Wywiad z R. Rynkowskim, książka N. Terentiew "Zwierzenia kontrolowane", wyd. 2004

Zobacz także:
Rynkowski ujawnił, ile dostaje emerytury. Po tylu latach na scenie trudno uwierzyć
Potwierdziło się ws. Ryszarda Rynkowskiego. Sąd podjął decyzję. To koniec
Kolejne problemy Ryszarda Rynkowskiego. Piosenkarz poniesie konsekwencje








