Jabłczyńska przekuła zamieszanie wokół "Nigdy w życiu!" w sukces. Jej zbiórka stała się hitem
Joanna Jabłczyńska przed laty stworzyła niezapomniany duet na ekranie u boku Danuty Stenki. Panie wystąpiły razem w filmie "Nigdy w życiu!". Nic więc dziwnego, że przy okazji kontynuacji opowieści, widzowie liczyli, że znów zobaczą uwielbiane aktorki w tych samych rolach.
Tak się jednak nie stanie, o czym poinformowała gawiedź Jabłczyńska 26 sierpnia. Afera z jej udziałem trwa już 12 dni.
Jabłczyńskiej jest żal straconej roli, bo przez długi czas angażowała się w promowanie filmu na różnych wydarzeniach, dostała scenariusz, przedstawiono jej filmowego partnera, pokazano harmonogram nagrań, a potem kontakt się urwał.
Aż do momentu, kiedy dostała telefon, że rolę otrzymała inna aktorka zaproponowana przez podmiot inwestujący sporą sumę w film.
Gwiazda ze smutkiem przyjęła tę decyzję i prosiła, by produkcja wskazała jej, jak ma przedstawić całą sprawę mediom, lecz ją zignorowano.
Aktorka postanowiła więc powiedzieć całą prawdę, a jej postawa rozsierdziła Katarzynę Grocholę i jej córkę Dorotę Szelągowską. Ta druga pozwoliła sobie nawet na obraźliwy komentarz, którego dziś nie ma już na jej profilu. Po wszystkim jednak przeprosiła, a to samo zrobiła Jabłczyńska względem pisarki.
Później do akcji wkroczyły inne gwiazdy show biznesu - zwłaszcza te znane ze szklanego ekranu. Wśród nich znalazła się też Doda.
Doda wtrąciła się do afery wokół roli Tośki. Szybko dostała odpowiedź od Jabłczyńskiej
Doda nie omieszkała dorzucić swoich pięciu groszy do głośnej afery z Jabłczyńską.
W nagraniu opublikowanym w social mediach wyraziła zaskoczenie tym, że aktorka zdołała wywołać wokół siebie tak duże zamieszanie i poruszenie, że afera wokół ekranizacji powieści Katarzyny Grocholi wciąż nie ucichła.
"Kochani, jak to jest możliwe, że jakaś ogólnopolska drama przyćmiewa moje dramy? Nigdy w życiu?" - słyszymy na wideo.
Sama zainteresowana nie przeszła obojętnie wobec komentarza Dody. W zabawny sposób jej odpowiedziała, zachęcając do wzięcia udziału w jej akcji.
"Sorry not sorry (oczywiście odnoszę się do wstępu), ale można nadal w dramie wziąć udział! Zapraszam. Trwa zbiórka" - podkreśliła Joanna Jabłczyńska.

Zobacz także:
Doda i Garou w romantycznym hicie. Widownia w Kielcach aż przecierała oczy z zachwytu
Jabłczyńska nadała komunikat do Szelągowskiej, a ta ma dość. "Do widzenia"
Barbara Kurdej-Szatan zabrała głos ws. afery o Tosię. Wytknęła brak klasy








