Afera o Tosię z "Nigdy w życiu!"
Od kilku dni nie milkną echa decyzji twórców kontynuacji "Nigdy w życiu!". W nowym filmie w rolę dorosłej Tosi wcieli się Agnieszka Żulewska.Joanna Jabłczyńska, która zagrała córkę Judyty w produkcji z 2004 roku, nie otrzymała natomiast propozycji powrotu.
Co więcej, twórcy filmu w żaden sposób nie odnieśli się do tej zmiany, zostawiając aktorkę samej sobie.
Sprawa nabrała jeszcze większego rozgłosu po emocjonalnym nagraniu Doroty Szelągowskiej. Projektantka wnętrz stanęła po stronie swojej mamy Katarzyny Grocholi i ostro zwróciła się do Jabłczyńskiej.
Choć ostatecznie usunęła materiał i publicznie przeprosiła Jabłczyńską, niesmak pozostał, o czym świadczą komentarze na Instagramie obu pań.
Barbara Kurdej-Szatan zabrała głos ws. afery o Tosię
Teraz do głośnego zamieszania odniosła sięBarbara Kurdej-Szatan. Aktorka stwierdziła w rozmowie z Plejadą, że całej afery można było uniknąć, gdyby osoby zaangażowane w produkcję odpowiednio ze sobą rozmawiały.
"Myślę, że to jest bardzo przykre przede wszystkim dla każdej ze stron i tutaj moim zdaniem bardzo zawiodła niestety komunikacja. Jeżeli każdy by się komunikował i byłby poinformowany odpowiednio i rozmawiał ze sobą, to myślę, że nie byłoby takich nieporozumień" - oceniła.
Kurdej-Szatan przyznała, że zamieszanie wokół roli Tosi pokazało również, w jaki sposób często traktowani są aktorzy i osoby związane z telewizją.
"Troszkę to też obnażyło, jak często ta branża funkcjonuje, że właśnie ludzie często nie są informowani odpowiednio, aż dowiadujemy się gdzieś pokątnie, że serial będzie miał kontynuację, albo że programu już nie będzie lub jak w tym przypadku pani już nie zagra. Często brakuje klasy, odpowiedniego zachowania ze strony tych decydujących, aby odpowiednio wytłumaczyć się z troską o drugą osobę" - podsumowała.

Zobacz też:
Artur Barciś nie wytrzymał ws. afery z Jabłczyńską i Grocholą o "Nigdy w życiu". Mówi to wprost
Dorota Szelągowska przeprosiła Jabłczyńską. Aktorka publicznie zareagowała, a tu nagle takie słowa
Joanna Jabłczyńska pilnie wydała oświadczenie. Otrzymała pismo od prawnika Grocholi. Są przeprosiny








