Maria Szabłowska poznała męża w pracy
Maria Szabłowska to znana dziennikarka, której dojrzalszej publiczności nie trzeba przedstawiać. 79-latka osiągnęła nie tylko sukces na polu zawodowym, ale i prywatnym. Legendarna prowadząca "Muzyczej Jedynki" i "Lata z Radiem" poznała przyszłego męża w pracy.
Maria Szabłowska jest w szczęśliwym związku z dziennikarzem Markiem Lipińskim. Choć dziś są zgranym duetem, przed laty sama wyjawiła, że nie była to miłość "od pierwszego wejrzenia".
Szabłowska poznała Lipińskiego, kiedy ten był kierownikiem Polskiego Radia. Ona z kolei rozpoczynała pracę w roli dziennikarki.
"Myśmy się poznali w pracy, Marek był moim szefem. Bez przerwy były jakieś scysje zawodowe. Zawsze się kierownik do czegoś przyczepiał" - powiedziała Maria na kanapie "Dzień Dobry TVN".
Wspólna praca nie była przeszkodą dla Szabłowskiej i Lipińskiego
Podczas wspólnej pracy nie raz miało dochodzić między nimi do sporów. Szabłowska oceniła jednak po latach, że to właśnie te niesnaski paradoksalnie zbliżyły ich do siebie.
"Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Zdarzało nam się nie raz w pracy pokłócić. Okazało się, że te spory chyba nas do siebie zbliżyły i zostaliśmy parą" - mówiła dziennikarzom "Dobrego Tygodnia".
Z racji pracy w tej samej branży Maria Szabłowska i Marek Lipiński przebywali ze sobą na okrągło. Mimo to dziennikarka opowiadała, że taki układ doskonale im pasował. Nigdy nie odczuła problemów między nimi z tego powodu.
"Wszyscy mówią, że niedobrze jest, jak żona i mąż pracują w tym samym zawodzie. A ja uważam, że wręcz przeciwnie. Nikt tak nie zrozumie pracy dziennikarza radiowego, jak inny radiowiec. Tego, że czasem trzeba pójść do pracy w nocy lub dłużej zostać w montażowni, albo gdzieś pojechać. Mój mąż nigdy nie uważał, że miejsce żony jest tylko w domu" - powiedziała Maria w wywiadzie dla "Rewii".
Szabłowska i Lipiński wzięli ślub dopiero w 2011 roku
Co ciekawe, Maria Szabłowska i Marek Lipiński są razem od ponad czterech dekad. Mimo tego para postanowiła poczekać ze ślubem aż do... 2011 roku. Pobrali się dopiero wtedy, kiedy za mąż wyszła ich córka Małgorzata.
"Córka wyjechała do Nowego Jorku i dała nam znać, że wyszła za mąż. (...) My pozazdrościliśmy i myśleliśmy, gdzie by pojechać. Chcieliśmy do Paryża, ale nie można było. Pojechaliśmy do Barcelony, ale zabraliśmy całą rodzinę na ten ślub. To było takie święto. W Barcelonie w konsulacie trafiliśmy na fantastyczną panią konsul, która potem była bardzo sławna w Hiszpanii" - powiedziała para w "DDTVN".
Co ciekawe, córka pary wyszła za mąż za profesora, pod okiem którego studiowała na jednej z uczelni w Stanach.
"Zdała więc na ASP. Tam poznała męża, który był jej profesorem. Mają dwoje pociech, własne studio projektowe. Fajnie im się układa" - przyznała w trakcie wywiadu Szabłowska.
Zobacz też:
Wszyscy myśleli, że są małżeństwem. Musieli tłumaczyć ludziom, co tak naprawdę ich łączy
Szabłowska otwarcie to wyznała ws. Beaty Kozidrak. Jednego nie mogła przemilczeć. "To przecież znak"








