Paulina Smaszcz zmieniła zdanie co do nowego partnera
Paulina Smaszcz, otwiera się w nowym oknie wciąż procesuje się z byłym mężem, otwiera się w nowym oknie, ale nie przeszkodziło jej to w ponownym szukaniu partnera. Partnera - ale nie miłości, bo tego słowa początkowo bardzo unikała w wypowiedziach o nowym związku. Po raz pierwszy przyznała, że znowu jest zajęta, pod koniec czerwca 2025 roku. Wówczas tłumaczyła, że nie chce, by jej szczęście zależało od tego, czy w jej życiu jest mężczyzna.
"To fajna osoba, bardzo. Natomiast ja nie uzależniam mojego szczęścia od mężczyzny. Jak jestem gotowa, to wpuszczam mężczyznę do mojego życia" - mówiła w Party, dodając, że nigdy nie pokaże ukochanego w mediach społecznościowych.
Z czasem okazało się jednak, że chyba zmieniła zdanie co do obu tych kwestii.
Paulina Smaszcz tak mówi o swoim nowym związku
W kolejnych miesiącach Smaszcz podała coraz więcej szczegółów na temat jej nowego wybranka. Dowiedzieliśmy się, że jej partner jest Duńczykiem i poznali się w pracy dzięki wspólnym międzynarodowym projektom. Choć jeszcze rok temu zapewniała, że nie będzie pokazywać wspólnych zdjęć, teraz wygląda to inaczej.
Była żona Macieja Kurzajewskiego ostatnio często publikuje kadry z ukochanym - choć na razie zasłania jego twarz kolorowymi emotikonami. Chętnie chwali się jednak wspólnymi chwilami - i tak jest i teraz, podczas ich wakacji w hiszpańskiej Marbelli. Tym razem mogliśmy zobaczyć jej wybranka w niebieskiej koszuli. Ale to nie wszystko - Paulina już wprost mówi o łączącym ich uczuciu.
"Im jestem starsza, tym bardziej rozumiem i szanuję to, że dom to nie ściany, liczba metrów kwadratowych, drogie meble ani mnogość przedmiotów. Dom to spokojny sen. To [...] wspólnie sączona kawa, rozmowy bez pośpiechu, bliskość, czułość i poczucie bezpieczeństwa" - zaczęła swoją wypowiedź.
Smaszcz miała nie wiązać szczęścia z mężczyzną. A jednak
Miniony wspólny rok wyraźnie pokazał, że Smaszcz zmieniła podejście w temacie poczucia szczęścia niezależnie od bycia w związku. Z jej najnowszego wpisu wynika, że obecnie to właśnie partner jest źródłem jej szczęścia oraz fakt, że znalazła swojego człowieka na ziemi i nie musi już dalej szukać.
"To spacery, oddech, śmiech, codzienność bez udowadniania czegokolwiek komukolwiek. To spojrzenie w oczy drugiego człowieka i ta niezwykła świadomość, że nie musisz już niczego szukać, nikogo przekonywać ani o nic zabiegać. Że możesz być sobą. [...] I nagle rozumiesz, że właśnie spełnia się to, czego tak długo pragnęłaś" - dodała Paulina.
Jak wyjaśniła na koniec, to, czego pragnęła najbardziej, to nie idealne życie, a partnerstwo, bo "dom nie jest miejscem - jest uczuciem, jest człowiekiem, przy którym twoje serce wreszcie odpoczywa".
Zobacz też:
Smaszcz zabrała głos ws. nowego partnera. Na starcie usłyszał jedno, otwiera się w nowym oknie
Paulina Smaszcz pochwaliła się nowym partnerem. To już oficjalne, otwiera się w nowym oknie








