Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Kolejna para pożegnała się z "Tańcem z gwiazdami". Decyzja należała do jury
Ósmy odcinek "Tańca z gwiazdami" okazał się dla uczestników sporym wyzwaniem. Na początku musieli zmierzyć się w maratonie boogie-woogie. Najlepsi w tej konkurencji okazali się Julia Suryś, otwiera się w nowym oknie i Piotr Gumulec, którzy zdobyli immunitet i automatyczny awans do kolejnego odcinka.
Po prezentacji wszystkich występów przyszedł czas na dogrywkę, w której zmierzyły się trzy pary. Ostatecznie decyzją jury z programem pożegnali się Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Julia Wieniawa ogłosiła odpadnięcie kolejnych uczestników "Tańca z gwiazdami". Nie była na to gotowa
W rozmowie z Party.pl Julia Wieniawa przyznała, że ósmy odcinek "Tańca z gwiazdami" dostarczył jej wielu emocji. Choć przez cały wieczór świetnie się bawiła i chętnie nagradzała uczestników wysokimi notami, to w momencie dogrywki poczuła duży stres.
Był on jeszcze większy, gdy dowiedziała się, że to właśnie ona ma ogłosić, która para pożegna się z programem.
"To nie była łatwa decyzja. Ten poziom jest teraz tak wysoki, naprawdę ta edycja jest dla nas jurorów trudna, bo nie ma takich super wybijających się i bardzo słabych uczestników tylko ten poziom jest dosyć wyrównany" - skomentowała.
Zwykle to prowadzący Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna przekazują na koniec odcinka informację o tym, kto odpada z programu. Tym razem, ponieważ o wyniku zadecydowało jury, zadanie to powierzono Julii Wieniawie.
Julia Wieniawa broni decyzji jurorów "Tańca z gwiazdami". Przyznała, dlaczego Smaruj i Tarnowska odpadli
Julia Wieniawa została zapytana, dlaczego spośród trzech zagrożonych par to właśnie Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska musieli pożegnać się z show. Aktorka zdaje sobie sprawę, że nie wszystkim widzom spodobała się ta decyzja, a fakt, że została podjęta przez jurorów, może wywołać jeszcze więcej komentarzy w sieci.
"Ja wiem, że teraz pewnie będzie burza, że jury się uwzięło na Dominiku i Magdzie bo Magda ma fallowersów itd. Zupełnie tak nie jest - uwierzcie mi. Nawet podeszłam do Magdy i to powiedziałam prywatnie" - wyjaśniła.
Julia przyznała, że wybór nie był łatwy. Podkreśliła jednak, że ostatecznie zadecydowało wyłącznie to, co jurorzy zobaczyli na parkiecie podczas dogrywki.
"Pamiętajcie też, że to nie jest tylko moja decyzja, ja ją tylko przekazałam, ale to była obiektywna ocena, taka porównawcza tego co widzieliśmy w dogrywce" - dodała.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








