Zdzisław myślał, że znalazł ukochaną po "Sanatorium miłości". A jednak
Zdzisław Obst z Gryfina został królem turnusu w 7. sezonie "Sanatorium miłości". Choć widzowie go uwielbiali, on sam nie znalazł partnerki na planie. Jednak na krótko przed emisją finału zaskoczył wszystkich, publikując informację, że jest w związku. Tuż po zakończeniu programu oficjalnie pochwalił się ukochaną.
Zdzisław, w programie zwany pieszczotliwie Dziniem, poznał Wiesławę w marcu 2025 roku, kiedy przebywał w sanatorium - takim prawdziwym - w Ciechocinku. Przed kamerami Pomponika z wielką radością opowiadał o pierwszym spotkaniu na dancingu. Choć Wiesia pochodziła z Chojnic, to regularnie jeździli do siebie nawzajem.
Jeszcze w lipcu zakochani mieli wiele planów, związanych z podróżami. Ich bliscy podkreślali, że wreszcie widzą ich w pełni szczęśliwych. Niespodziewanie coś jednak poszło nie tak.
Zdzisław Obst w Gryfina potwierdził oficjalnie: znów jest singlem
Na wiosennej ramówce TVP pojawili się Zdzisław i Ula - król i królowa turnusu. Promowali zbliżający się 8. sezon "Sanatorium miłości", który na antenę wróci już 8 marca. W rozmowie z Super Expressem kuracjusz oficjalnie potwierdził, że rozstał się z Wiesławą.
"Poznałem partnerkę, ale po ośmiu miesiącach nasz związek się zakończył. Jest mi przykro, ale takie jest życie" - przyznał Dzinio.
Z wypowiedzi wynika, że do rozstania doszło jesienią zeszłego roku. Kuracjusz znów jest singlem, ale nie zamierza zamykać się na miłość. Jak sam przyznał, dzięki zdobytej popularności dostaje sporo propozycji.
Zdzisław z "Sanatorium miłości" wciąż ma nadzieję na związek
Zdzisław stracił ukochaną żonę po czterdziestu latach małżeństwa, a teraz znowu jest sam. Mimo to wciąż ma nadzieję, że spotka ukochaną i stworzy trwały związek.
"Nie zamierzam się poddawać. Jestem singlem i wciąż jestem otwarty na miłość. To najważniejsza rzecz w życiu" - zapewnił uczestnik 7. sezonu "Sanatorium".
Udział w programie przyniósł mu sporą sławę. Jak sam przyznał, nie spodziewał się, że przyniesie mu to aż taką popularność. Stwierdził, że "otrzymywał wiele wiadomości i propozycji", ale podchodzi do nich z dystansem. Jak podkreśla, w relacji najważniejsze jest prawdziwe poznanie drugiej osoby.
Zobacz też:
TVP przekazała radosne wieści. Uczestnik "Sanatorium miłości" już po ślubie
Piękny sen o miłości Grażyny z "Sanatorium" dobiegł końca. "Zbyt łatwo zaufałam"
"Sanatorium miłości" jeszcze się nie zaczęło, a już takie wieści o uczestnikach








