"Sanatorium miłości". Stanisław i Bogusia powiedzieli "Tak"
Stanisław z "Sanatorium miłości" poślubił Bogusię. Walentynki to najlepsza okazja na takie wydarzenie, więc uczestnik randkowego show TVP nie zwlekał z decyzją. Zaręczyny odbyły się we wrześniu i szybko też Stanisław zdecydował się na ślub.
"Zastanawiałam, co będzie dalej, ale myślałam, że będziemy zaręczeni przez rok, dwa, a on się śpieszy!" - zwierzała się jego ukochana Bogusia w rozmowie z Plejadą.
Ślub Stanisława i Bogusi odbył się w Pruszkowie 14 lutego o godzinie 15.00. Parze towarzyszyli bliscy, ale też pojawili się przyjaciele z "Sanatorium miłości" 7. Obecna była Danusia, która w Mikołajkach, podczas kręcenia programu liczyła na relację ze Stanisławem. Nie zabrakło też Urszuli i Stanleya, którzy też lada moment staną na ślubnym kobiercu. Para zaręczyła się po koniec grudnia ubiegłego roku.
"Sanatorium miłości". TVP przekazała wieści o ślubie
Stanisław i Bogusia zaprosili też na swój ślub Martę Manowską i Łukasza Nowickiego, to jednak gospodarze "Sanatorium miłości" nie pojawili się na uroczystości. Za to TVP opublikowała na swoim profilu relację ze ślubu:
"Wiwat Młoda Para!! Stanisław z 7. edycji Sanatorium miłości TVP i jego wybranka Bogusia powiedzieli dziś sobie "TAK"!!" - napisano obok zdjęć nowożeńców.
Pod postem w mediach społecznościowych natychmiast pojawiło się mnóstwo gratulacji i ciepłych życzeń od fanów programu.
"Sanatorium miłości". Stanisław poznał ukochaną na spacerze
Stanisław z "Sanatorium miłości" nie znalazł partnerki w programie. Uczestnik z Raszyna najpierw interesował się Danusią, ale potem ujawnił, że podobnie jak kilku innych uczestników randkowego show jest zafascynowany Anną Wojanarowską. Zaprosił ją nawet na randkę, co bardzo zabolało Danusię. Jednak jak widać wybaczyła mu tę decyzję, bo kilka miesięcy po zakończeniu programu jest jego przyjaciółką.
Stanisław z Raszyna swoją ukochaną poznał dopiero po programie.
"Było to pod koniec maja. Wyszedłem na spacerek do parku przy tężniach (…). Nagle zobaczyłem idącą z naprzeciwka kobietę (…). Gdy zaczęliśmy rozmawiać, nawet nie zauważyliśmy, że półtorej godziny zleciało. Złapaliśmy naprawdę fajny kontakt. Doszliśmy do wniosku, że nie możemy tego stracić" - mówił uczestnik "Sanatorium" w rozmowie z portalem TVP.
Przyznał też, ze właśnie dzięki programowi ma w sobie więcej odwagi i jest bardziej otwarty. To pomogło mu zagadnąć przypadkowo spotkaną kobietę.
"Ja po tym programie nabrałem odwagi. Bardziej otwarty się zrobiłem. Wcześniej pewnie nie podszedłbym do Bogusi. Minęlibyśmy się i tyle".
Zobacz też:








