Małgorzata Jurczak, znana jako Margareta, jeszcze do niedawna była anonimową kobietą, jedna za sprawą nowego reality show TTV "Kochaj albo wróć", a widzowie poznali 58-letnią Polkę, która zakochała się w 26-letnim Tunezyjczyku.
Margareta bardzo pragnie ślubu z wybrankiem, jednak duża część widzów wątpi w szczerość uczuć mężczyzny i radzi kobiecie, by ta przejrzała na oczy.
Ta nie słucha głosów widzów i za nic ma komentarze publiczności, za to w najlepsze bawi się z wybrankiem.
Teraz uczestniczka show w rozmowie z Sylwią Bombą wyjawiła ws. finansów wybranka!
Margareta nie posłuchała widzów. Teraz mówi ws. utrzymania ukochanego
Margareta właśnie udzieliła wywiadu i w rozmowie z Sylwią Bombą odniosła się do swojego ukochanego. Kobieta została zapytana o to, czy utrzymuje wybranka i odpowiedziała, że partner nigdy nie prosił ją o przelew.
"On wcale nie żyje na mój koszt" - podkreśliła w rozmowie.
58-latka dodała, że opłatami dzielą się na pół i za wynajem mieszkania raz płaci ona, a raz jej partner.
Margareta dodała, że wybranek serca nie ma stałej pracy, jednak ima się różnych zajęć, przez co radzi sobie finansowo.
"Mohamed, pomimo że są okresy, że na przykład nie pracuje, to on w jakiś sposób sobie tam radzi z tymi finansami" - zaznaczyła.
Przeczytajcie również:
Margareta jednak nie posłuchała widzów. Podjęła zupełnie inną decyzję, otwiera się w nowym oknie








