Minęło 9 lat, odkąd Małgorzata Sienkiewicz z miejscowości Uśnik Kolonia w gminie Śniadowo koło Łomży, zgłosiła się do programu "Rolnik szuka żony". Była drugą, po Annie Michalskiej, rolniczką w historii show, która postanowiła szukać miłości przed kamerami.
Małgorzata Borysewicz prowadzi gospodarstwo na Podlasiu
Paweł Borysewicz od początku ujął ją swoim zdecydowaniem. Mężczyzna deklarował gotowość wywrócenia do góry nogami całego swojego życia i powrót ze Skandynawii na stałe do Polski.
Szybko wyszło na jaw, że Małgorzata i Paweł są wprost stworzeni dla siebie. Dzisiaj prowadzą hodowlę mlecznych krów na Podlasiu i wychowują troje wspólnych pociech.
Małgorzacie przy tym bardzo zależy na tym, by promować w mediach społecznościowych rolnictwo jako fascynującą branżę, sprawiającą mnóstwo satysfakcji i gwarantująca liczne możliwości rozwoju.
Małgorzata Borysewicz znów trafiła do szpitala
Rzeczywiście, można odnieść wrażenie, że uczestnicy show "Rolnik szuka żony" zrobili więcej dla zmiany sposobu postrzegania rolnictwa w Polsce niż wszystkie kampanie społeczne. Profil Małgorzaty "Rolnik w szpilkach" na Instagramie obserwuje 223 tys. osób.
Jedynym cieniem na szczęśliwym życiu Borysewiczów są kłopoty zdrowotne Małgorzaty. Właśnie znów wróciła ze szpitala i napisała na Instagramie:
"Czas chyba powiedzieć 'dzień dobry'. Po kilkudniowym pobycie w szpitalu (...) wracam do domu za kilka dni. To nie był łatwy weekend. Widziałam się z rodziną, zjadłam obiad w domu i muszę zająć się sobą. Ściskam".
Małgorzata Borysewicz boryka się z problemami
Rolniczka nigdy nie robiła tajemnicy z tego, że doskwiera jej chora tarczyca, aż w końcu przyszedł czas, by rozwiązać tę kwestię raz na zawsze. Jak ujawniła Małgorzata Borysewicz na Instagramie tuż po zabiegu, z tego powodu musiała pozmieniać plany i najadła się strachu, ale mimo wszystko nie żałuje:
"Jestem po operacji usunięcia tarczycy. Trochę mnie było tutaj mniej ostatnio. Po prostu się stresowałam. Często mówiłam wam, że mój styl życia jest mocno powiązany z dbaniem o tarczycę. (...) przyszedł czas, by jednak zadbać o nią gruntownie".
Nie wiadomo, czy przedświąteczna hospitalizacja ma związek z tarczycą. Borysewicz zamieściła wprawdzie uspokajający filmik, ale nie zdradziła wiele:
"Nie odzywałam się wcześniej, bo - jak wiecie - ja nie lubię robić 'dram' i niepotrzebnych akcji. Jestem, wszystko jest w porządku. Bardzo wam dziękuję za życzenia zdrowia".
Zobacz też:
Wyjaśniło się ws. 13 edycji "Rolnika". Produkcja rozwiewa wątpliwości
A jednak to prawda o Mateuszu od Basi z "Rolnika". "Przyjaźń czy kochanie"








