Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Zbliża się finał "TzG". Kto tańczy?
Dosłownie za kilkadziesiąt godzin, bo dokładnie w niedzielę, 10 maja, dowiemy się, kto zostanie zwycięzcą 18. edycji "Tańca z gwiazdami". Inaczej niż to bywało w ostatnich odsłonach, na wygraną wciąż mają szansę nie trzy, ale aż cztery pary.
Na parkiecie ponownie wystąpią Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz, Sebastian Fabijański i Julia Suryś oraz Gamou Fall i Hanna Żudziewicz.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Nietrudno się domyślić, co teraz czują uczestnicy, dla których wkrótce skończy się trwająca ponad trzy miesiące intensywna przygoda z programem. Wszyscy oni mówią już o rychłej tęsknocie za treningami i swoimi partnerami, z którymi mocno się związali.
Wydawałoby się, że cała ósemka mocno się wspiera i nawzajem sobie kibicuje. Ale wygląda na to, że jednak między niektórymi pojawiły się pewne niesnaski...
Za kulisami "Tańca z gwiazdami" zrobiło się gorąco. Nie do wiary, z czym Fabijański wyparował do Gamou
Z uwagi na to, że obaj są mężczyznami i obaj znaleźli się w finale (co nie jest absolutnie niemożliwe, ale zarazem nie zdarza się aż tak często), Fabijański i Fall mimowolnie są do siebie porównywani.
Na tym etapie poziom jest tak wyrównany, że doprawdy trudno wskazać jakiekolwiek istotniejsze różnice w ich umiejętnościach. Siłą rzeczy aktorzy stali się więc dla siebie największymi rywalami.
Sebastian dobrze zdaje sobie z tego sprawę, ale nie zamierza się do tej myśli przywiązywać. To właśnie dlatego po ostatnim odcinku podszedł do Gamou, aby wymienić z nim parę zdań, czego nie robił od... paru miesięcy.
"Powiedziałem, że wiadomo, że między nami jest rywalizacja, natomiast fajnie by było, gdybyśmy to zostawili i po prostu cieszyli się tym, że jesteśmy w tym miejscu. Powiedziałem mu, że zrobił superrobotę" - wyznał w rozmowie z Jastrząb Post.
Za kulisami "Tańca z gwiazdami" aż iskrzy na linii Fabijański-Fall. Tak o sobie mówią
Fabijański podkreślił, że ze wszystkimi utrzymuje raczej co najmniej poprawne, a może nawet dobre kontakty.
"Ja tutaj z nikim tak na dobrą sprawę nie mam żadnej złej (...) [relacji]. Z jednym można się lubić, można się nie lubić, można więcej rozmawiać, mniej rozmawiać, ale to wcale nie oznacza, że tam cokolwiek negatywnego jest. Ja nie szukam w nikim rywali, tylko staram się po prostu skupić na tym, co mam tutaj do zrobienia. A wydaje mi się, że mam jeszcze dużą pracę do wykonania" - tłumaczył.
W podobnym tonie wypowiedział się na ten temat Fall, powołując się na różnorodność charakterów, ale i na stosunkowo niewiele okazji do rozmowy z Sebastianem.
"Przyszła tutaj masa ludzi, jest masa różnych charakterów, naturalne jest to, że do kogoś jest ci bliżej. Ja z Sebastianem praktycznie się nie widuję, bo trenujemy w zupełnie innych miejscach. Tutaj siłą rzeczy bliżej ci do ludzi, z którymi jesteś cały czas razem i wymieniasz się doświadczeniami. Ja też nie jestem takim człowiekiem, który szuka zwady. Jestem skupiony na celu i robię swoje. A więc nic nie ma między nami, jest git" - zapewnił.
Finał "Tańca z gwiazdami" już w niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i Polsat Box Go.
Zobacz też:
Aż huczało od plotek o jej relacji z Fabijańskim, a tu takie wieści o Suryś. Ludzie nie wiedzieli
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








