Afera wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!" trwa. Joanna Jabłczyńska nie odpuszcza
Od kilku dni w mediach głośno jest o tym, że Joanna Jabłczyńska nie wcieli się w rolę Tosi, otwiera się w nowym oknie w powstającej właśnie kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!".
Aktorka nie kryła rozczarowania i przyznała, że producenci zdecydowali się obsadzić w tej roli inną gwiazdę. Według medialnych doniesień ma nią być Agnieszka Żulewska, otwiera się w nowym oknie.
Gwiazda "Na Wspólnej" zapewniała, że długo zabiegała o udział w projekcie i czuje się źle potraktowana przez twórców. Produkcja przedstawiła jednak nieco inną wersję wydarzeń, otwiera się w nowym oknie, dlatego fani serii nie do końca wiedzą, której stronie wierzyć.
Joanna Jabłczyńska wygadała się na temat angażu Joanny Brodzik do nowej części "Nigdy w życiu!". A jednak to prawda
Od momentu wybuchu afery wokół braku angażu Joanny Jabłczyńskiej, otwiera się w nowym oknie internauci zaczęli zastanawiać się, czy podobny los spotkał również innych aktorów znanych z pierwszej części filmu. Najwięcej pytań dotyczyło oczywiście Joanny Brodzik, otwiera się w nowym oknie, która wcieliła się w Ulę, przyjaciółkę Judyty.
Wątpliwości postanowiła rozwiać sama Joanna Jabłczyńska. W jednym z komentarzy na Instagramie dała do zrozumienia, że Joanna Brodzik również nie wystąpi w kontynuacji, otwiera się w nowym oknie.
"Również nie zagra" - napisała.
Sama Joanna Brodzik nie odniosła się jeszcze publicznie do tych doniesień. Wszystko wskazuje jednak na to, że aktorka nie pojawi się w nowej odsłonie produkcji.
Wiadomo, dlaczego Joanna Brodzik nie zagra w nowej części "Nigdy w życiu!". Ta decyzja zdziwi wiele osób
Jak ustalił Pudelek, postać Uli, grana przed laty przez Joannę Brodzik, w ogóle nie została uwzględniona w scenariuszu nowego filmu. Kontynuacja ma skupiać się na zupełnie innym etapie życia bohaterów oraz nowych relacjach.
"Postać Uli, przed laty granej przez Joannę Brodzik, nie występuje tu w scenariuszu. To jest inna historia, która dzieje się lata później. Przyjaciółka Judyty i jej mąż w niej nie występują, pojawią się za to nowe postacie" - przekazał informator Pudelka.
To o tyle zaskakujące, że osoby, które czytały najnowszą książkę Katarzyny Grocholi stanowiącą podstawę fabuły, doskonale wiedzą, że pojawiają się w niej zarówno Ula, jak i jej mąż. Pozostaje więc pytanie, w jaki sposób scenarzyści zdecydowali się poprowadzić tę historię i kim zastąpią dobrze znane widzom postacie.

Zobacz też:








