Maurycy Popiel nie zwalnia tempa. Po sukcesie w "Tańcu z gwiazdami" angażuje się w kolejne projekty
O Maurycym Popielu w ostatnich miesiącach jest bardzo głośno. Jesienią ubiegłego roku aktor brał udział w 17. edycji "Tańca z gwiazdami". Na parkiecie pokazał się z bardzo dobrej strony i wraz z Sarą Janicką zajął drugie miejsce.
Popielowi niesłabnące zainteresowanie fanów przynosi także rola Olka Chodakowskiego w serialu "M jak miłość". W tę postać wciela się od 2014 roku. Jak się okazuje, przed 36-latkiem otwierają się kolejne zawodowe możliwości.
Maurycy Popiel gra nie tylko Olka "M jak miłość". Już szykuje się na nowe projekty
W najnowszej rozmowie z "Telemagazynem" Maurycy Popiel opowiedział o swoich zawodowych planach na najbliższe miesiące. Jak się okazuje, aktora będzie można oglądać nie tylko na szklanym ekranie, ale także w teatrze.
"Oczywiście nadal będę grał Olka Chodakowskiego w 'M jak Miłość', jak już robię to od ponad 10 lat, ale myślę, że warto poczekać jeszcze na różne inne produkcje telewizyjne, w których się pojawiam. Oczywiście od września zapraszam na sceny w całej Polsce do oglądania spektakli z moim udziałem - m.in. 'Pikantni', 'Wacław Rządzi', 'Prawy do Lewego'" - powiedział.
Jak widać, przed Maurycym Popielem naprawdę pracowita jesień.
Maurycy Popiel zdradził, jak godzi granie w serialu z występami w teatrze. Ma swój patent
Wiele osób może zastanawiać się, jak Maurycemu Popielowi udaje się pogodzić intensywne wyjazdy po kraju z pracą na planie serialu. Jak się okazuje, odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać. Aktor podkreśla, że do każdego projektu podchodzi z takim samym zaangażowaniem, niezależnie od jego charakteru.
"Przecież to nijak się nie wyklucza, wystarczy wszystko robić szczerze i uczciwie. [...] Każdą pracę, którą wykonuję, traktuję poważnie i staram się ją robić uczciwie wobec siebie i wobec ludzi, którzy mają ją później oglądać" - skomentował.
Maurycy Popiel dodał, że każda rola jest dla niego równie ważna, niezależnie od tego, czy występuje w produkcjach telewizyjnych, czy na deskach teatru.
"Nie uważam, żeby praca była lepsza lub gorsza. Jest taka, jaka jest. Chcielibyśmy pewnie same propozycje z Hollywood, ale rzeczywistość jest nasza, polska" - dodał.
Zobacz też:
Popiel nie chciał, Fitkau-Perepeczko nie miała oporów. Wyznała ws. Simony
Gwiazdor "M jak miłość" to syn znanej aktorki. Długo nie mówili, że są spokrewnieni








