Dorota Wellman i Marcin Prokop razem od 25 lat
Dorota Wellman i Marcin Prokop wydają się duetem, którego już nie da się rozdzielić. 25 lat temu po raz pierwszy poprowadzili razem "Pytanie na śniadanie", a później przyszła pora "Dzień dobry TVN" oraz wiele innych programów czy gali telewizyjnych.
I choć dziennikarka od dekad jest szczęśliwą żoną fotografa Krzysztofa Wellmana, to w pewnym momencie nawet ludzie z branży zaczęli łączyć ją z Marcinem, jakby byli jednością. Prokop ze śmiechem opowiadał w wywiadach, że potrafili nawet dostać w hotelu wspólny pokój z jednym łóżkiem.
Dziennikarz niedawno ogłosił rozstanie z żoną Marią - i być może dlatego Dorota niespodziewanie pozwoliła sobie na znacznie śmielsze komplementy pod adresem kolegi.
To naprawdę Dorota Wellman myśli o Marcinie Prokopie
Dorota Wellman sama żartuje, że kilka razy zawodowo "zdradziła" Prokopa, prowadząc programy z innymi osobami, jak Paulina Młynarska - z którą też się zresztą dziś przyjaźni. Jednak nie ukrywa, że to z 206-centymetrowym dziennikarzem łączy ją największa bliskość. W podcaście Gabrieli Gargas i Weroniki Michalczyk mówi o tym wprost.
"To jest coś niezwykłego, relacja, która nas połączyła i rzadko się zdarza taka dobrze dobrana para mieszana jak my. Za każdym razem, kiedy przychodzę do 'DDTVN', nawet jeśli to jest dzień po dniu i widzę Marcina, to cieszę na to spotkanie. To jest najlepszy znak tego, że nam się dobrze pracuje" - mówi dziennikarka.
Relacje Doroty i Marcina są dziś na tyle swobodne i naturalne, że może ona sobie pozwolić na mówienie wprost, co prywatnie myśli o zaletach kolegi. A tych, jak się okazuje, zauważa dużo. Podpytana, czy Prokop podobał się jej jako mężczyzna, odpowiedziała szczerze.
"Jako facet mi się bardzo podoba. Uważam, że jest bardzo przystojny, wspaniały, mądry, inteligentny; ma wszystkie cechy, które powinny się podobać kobietom" - ogłosiła.
"Miłość od drugiego wejrzenia" do Marcina Prokopa
Jak się okazuje, pierwsze wrażenie Wellman na temat Prokopa wcale nie było takie pozytywne. Przyznaje, że kiedy wszedł do redakcji, wydało się jej, że jest "zarozumiałym bubkiem". Teraz ich relację nazywa trwałą "miłością od drugiego wejrzenia".
"Jakże się myliłam. Zawsze mówię, że nie należy kierować się pierwszym wrażeniem, bo ono może być mylne. Im bardziej się poznawaliśmy, tym więcej mieliśmy wspólnego. [...] Ale nie od razu zaczęło się tak, że się zachłysnęłam Marcinem, zakochałam się od pierwszego wejrzenia. To była miłość od drugiego wejrzenia, ale za to trwała, trwa bardzo długo i do dziś" - mówi z serdecznym uśmiechem.
Dorota wyjaśnia, że choć dzieli ich 17 lat różnicy, to ich przyjaźń oraz porozumienie jest czymś niespotykanym. I "nigdy nie mają siebie dosyć i zawsze mają niedosyt", ale dbają o higienę pracy - dlatego robią sobie przerwy w kontaktach na czas wakacji.
Jednak, jak przyznaje dziennikarka, nigdy nie trwają zbyt długo - zazwyczaj już po dwóch tygodniach dostaje SMS-a od stęsknionego kolegi. Wtedy z ogromną chęcią opowiadają sobie, co wydarzyło się w ich życiu przez ten czas.
Zobacz też:
Nie do wiary, jak zachował się Prokop. Reakcja Wellman mówi wszystko
Po latach wyszła na jaw prawda o Wellman i Prokopie. On w końcu przerwał milczenie
Wellman wyjawiła, jak naprawdę wygląda jej małżeństwo. To już wie po 38 latach








