Piotr Gąsowski pochwalił się wakacjami z rodziną. Spełniło się marzenie jego taty
Piotr Gąsowski ostatnio należy do ulubieńców polskich internautów. Wszystko zaczęło się po tym, jak spełnił wielkie marzenie swojego 93-letniego ojca. Prezenter zabrał Włodzimierza Gąsowskiego i córkę do Stanów Zjednoczonych. Na miejscu czekali na nich inni członkowie rodziny.
Prezenter nie krył zaskoczenia, że tak szybko zyskał rozgłos i postanowił, że dalej będzie dzielić się szczegółami wyjazdu. W ten sposób ludzie dowiedzieli się m.in. jak wygląda najbliższa rodzina gwiazdy, mogli podziwiać rodzinną podróż po zatoce San Francisco, a także zobaczyć, jakim utalentowanym artystą jest brat Gąsowskiego (dzięki szczegółowej relacji z wernisażu prac plastycznych w kalifornijskim Berkeley).
Piotr Gąsowski nie mógł w to uwierzyć
Niebawem przyszedł czas na kolejne wielkie emocje:
"Nie uwierzycie co mi się wydarzyło! Ja sam jeszcze nie wierzę! Byliśmy wczoraj, w samo południe, na koncercie w Berkeley. Zobaczyłem na nim jednego z moich najważniejszych idoli muzycznych! Pierwszy raz Jego kultową piosenkę usłyszałem w 1988 roku (...) Potem już, za każdym razem kiedy jej słuchałem, na mojej twarzy pojawiał się uśmiech i przestawałem się wieloma sprawami zamartwiać!" - ogłosił wzruszony Piotr.
Syn Gąsowskiego zrobił coś, po czym prezenter nie mógł ukryć emocji
Gąsowski podkreślił, że wydarzenie bardzo go wzruszyło. Najmocniej zaskoczył go jednak syn, który postanowił zdradzić tajemnicę taty.
"Wczorajszy koncert był przepiękny, emocjonalny, kameralny i w dużej mierze, polegał na wspólnym śpiewaniu i rozmowach z publicznością. W pewnym momencie mój syn Kuba, opowiedział tę historię, po nim ja dodałem swoje trzy grosze i ni stąd ni zowąd kiedy, znalazłem się w ramionach… Bobby'ego McFerinna!" - wyznał na Instagramie.
Fani mają na co czekać, ponieważ to nie koniec nowin od Piotra:
"Jakież to było radosne, jakież, bardzo wzruszające, ale … to dopiero początek wielkich emocji, o których opowiem… wkrótce! A póki co: 'Don't worry be happy!'".

Czytaj też:
Radosny Gąsowski potwierdził doniesienia w rodzinnym gronie. "Ale jesteśmy szczęśliwi"
Gąsowski mówi wprost o nie płaceniu składek. Jego emerytura będzie niska: "To jest żal"








