Gąsowski zabrał głos ws. "Lalki". Otwarcie broni serialu
Poruszenie wokół najnowszej "Lalki" nie słabnie, a w mediach szerzą się rozmaite opinie, choć przeważają słowa krytyki.
Swoje pięć groszy do afery wokół filmu dołożył również Piotr Gąsowski. W żartobliwy sposób zrecenzował serial dostępny w streamingu, rozpoczynając internetową dyskusję na jego temat.
"Głosy oburzenia serialową "Lalką" powoli cichną, ale ja jeszcze chciałbym się do tych głosów dołączyć i jej przyłożyć!" - zaczął swój wpis na Instagramie.
W dalszej części zaznaczył, że znajduje się w gronie tych widzów, którzy docenili pomysł twórców.
"Obejrzałem wszystkie odcinki w dwa dni i z przykrością muszę powiedzieć, że jestem tym serialem… oczarowany i zaczarowany! Jestem zawiedziony tym, że ten serial mnie nie zawiódł i totalnie zrozpaczony, że wszyscy aktorzy, bez wyjątku, zagrali świetne role, a już najbardziej frustrującym dla mnie pozostaje fakt, iż kilka z tych ról, zostało zagranych, niestety, wybitnie! To dołujące, że nie ma się do czego, w ich graniu przyczepić" - podkreślił i dodał:
"Jakże nieprzyjemnie jest zauważyć, iż reżyser mądrze czuwał nad całością przedsięwzięcia, jak głęboko boleśnie jest dla mnie stwierdzić, że artyści od zdjęć, od kostiumów, od scenografii, od charakteryzacji, od efektów specjalnych i od wszystkiego innego, wykonali wspaniałą robotę".
Gąsowski gratuluje twórcom "Lalki". Mówi wprost o międzynarodowym sukcesie
Gwiazdor w żartobliwy sposób podsumował swoją recenzję, zwracając się z gratulacjami do twórców serialu i zaznaczając, że ich dzieło pomimo wszelkiej krytyki w kraju, uplasowało się na trzecim miejscu najchętniej oglądanych seriali nie świecie.
"Nie cieszą mnie, nawet głosy oburzenia, że: "To nie jest "Lalka" Prusa!!!" No pewno, że nie jest! To jest "Lalka" Maślony (...) o czym, jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć , autorzy wielokrotnie uprzedzali. Liczyłem jeszcze na to, że nie będzie sukcesu za granicą… Niestety, dzisiaj przyszła hiobowa wieść: Serial "Lalka" jest w TOP 3 nieanglojęzycznych seriali Netfliksa na świecie! Zepsuło mi to humor, ostatecznie! Dlatego też, z wielkim bólem i niechęcią, ale też, niestety, najszczerzej, jak umiem, z całego, mojego, zazdrosnego, aktorskiego serca, gratuluję wszystkim Twórcom, tego poruszającego i wspaniałego dzieła! Dla mnie dzieła genialnego (tfu!), fascynującego i pełnego abstrakcyjnego poczucia humoru"
Gąsowski żałuje, że nie zagrał w "Lalce"
Aktor przyznaje, że gdyby tylko dostał taką propozycję, chętnie zagrałby w "Lalce", choćby miał zostać jedynie bohaterem epizodycznym.
"Na koniec, do tego tej "beczki miodu", dodam też trochę dziegciu i wytknę Wam coś, co mi się bardzo nie podobało. Nie podobało mi się, w ogóle, to, że ja w tym serialu niczego nie zagrałem! Nie, żeby zaraz Wokulskiego, ale chociaż może jakiegoś dorożkarza!? Mało tego w kinowej "Lalce", też niczego nie zagram. No cóż, poczekam na "Lalkę" animowaną, to może chociaż jakiś głos podłożę?" - zastanawiał się na koniec.

Zobacz także:








