Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Maksymalne noty w "Tańcu z gwiazdami". Tego jeszcze nie było
"Czterdziestki" padały w "Tańcu z gwiazdami" wielokrotnie, czasami (jak na przykład w przypadku Vanessy Aleksander) nawet w pierwszym odcinku, ale czegoś takiego jeszcze nie było. W minioną niedzielę jurorzy przyznali jednej z par aż 50 punktów!
Wszystko to za sprawą wyjątkowego gościa, który zasilił grono oceniających. Kayah okazała się pobłażliwą sędzią, która każdemu duetowi pokazywała tabliczkę z upragnioną dziesiątką (a niektórym nawet specjalnie przygotowaną wcześniej jedenastką). W żaden sposób nie umniejsza to jednak Paulinie Gałązce i Michałowi Bartkiewiczowi.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Aktorka i tancerz zaprezentowali na parkiecie rumbę, która oczarowała absolutnie wszystkich. Dzięki niej para zdobyła nie tylko maksymalne noty od jury, ale i - jak przekazał informator Pudelka - zyskała największą liczbę głosów od widzów.
Nie do wiary, co Gałązka ogłosiła niedługo po niezwykle pomyślnym dla siebie werdykcie.
W "Tańcu z gwiazdami" osiągnęła to, co nie udało się nikomu innemu. Tuż po niespodziewanie ogłosiła
Aktorka od początku nieźle radziła sobie na parkiecie. 31 punktów za cza-czę, a potem 37 za walca wiedeńskiego to przecież świetne wyniki. Mimo to chyba się nie spodziewała, że już w trzecim odcinku uda jej się to, o czym marzą wszyscy uczestnicy.
Po minach Gałązki i Bartkiewicza było zresztą widać, że absolutnie nie byli przygotowani na taki obrót spraw. Już po zakończonym odcinku 36-latka przyznała, że był to dla niej wspaniały wieczór.
"Bardzo jestem wdzięczna i nie mogę uwierzyć we wszystko. Szok. Naprawdę szok" - powiedziała w rozmowie z RMF FM.
Gwiazda wcale nie zamierza jednak osiadać na laurach. Już w minioną niedzielę myślała o tym, co czeka ją w następną.
"Ja za tydzień będę starała się, żeby jednak spełnić te uwagi, które dostaliśmy od jurorów. Myślę, że to są bardzo cenne lekcje od nich" - dodała.
I rzeczywiście - Iwona Pavlović poleciła jej przecież, by skupiła się na kierowaniu kostek do środka, co może jej się jeszcze przydać przy kolejnych stylach tanecznych.
Gałązka odniosła ogromny sukces w "TzG". Ale to nie koniec, ma już konkretny plan
Nie ma wątpliwości, że Gałązka jest bardzo zaangażowana w przygotowania do programu, który daje jej dużo zarówno pod względem prywatnym, jak i zawodowym.
"Staram się jak najwięcej nauczyć od Michała i myślę, że na tym spędzę tydzień. Naprawdę. Udział w tym programie dla mnie jako aktorki daje bardzo dużo świadomości ruchu i ciała i zamierzam jak najwięcej [z tego] korzystać" - zadeklarowała.
Wygląda na to, że nie będzie ani chwili na nacieszenie się sukcesem.
"Rozmawiamy oczywiście o tym [poprzednim występie przez] chwilę, ale tutaj jesteśmy w ciągłym niedoczasie, więc w poniedziałek rano działamy już z nowym tańcem, z nowym tematem. Niesie nas fajna energia, ale (...) działamy z kolejnym (...)" - dodał jej taneczny partner.
A następny epizod będzie tym bardziej wyjątkowy, że uczestnicy zatańczą w nim ze swoimi bliskimi.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Paulina Gałązka niemal zrezygnowała z "TzG". Musiała wiele poświęcić, by wziąć udział w programie
Paulina Gałązka wspomina studenckie czasy. Nie do wiary, co ją spotkało
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








