Doda wprowadziła teraz nową zasadę w związku
Doda ma niezbyt udaną historię zakończonych związków. Z byłymi partnerami potrafi wymieniać nieprzyjemności nawet pomimo upływu lat. Jeszcze pod koniec kwietnia przedstawiciele Dariusza Pachuta musieli wydać oświadczenie, w którym przypomnieli, że piosenkarka ma zakaz wypowiadania się o byłym partnerze w mediach.
Rabczewska pojawiła się teraz w podcaście "Piekielnie szczere" Gabrieli Gargaś i Weroniki Michalczyk. W rozmowie nie pada żadne nazwisko, ale jej słowa o zwyczajach mężczyzn z show-biznesu wydają się bardzo wymowne. Zapytana, czy nauczyła się odróżniać mężczyzn zainteresowanych nią od tych, którzy chcą tylko ogrzać się w blasku jej sławy, wyznała, że "w końcu się nauczyła".
"Powiem ci więcej, nawet zaczęłam podpisywać lojalki, czego nigdy wcześniej nie robiłam" - ogłosiła piosenkarka i szybko dodała, czemu zaczęła to robić.
Rabczewska gorzko o znajomościach w show-biznesie
Jak mówi Rabczewska w podcaście, zauważyła, że w naszym kraju jest coraz więcej mężczyzn lubiących korzystać z zaradności i przedsiębiorczości kobiet. Wokalistka ogłosiła bez ogródek, że oglądają się oni za takimi partnerkami, które są znane i popularne i z którymi "związek nawet przez miesiąc czy dwa da im status osoby rozpoznawalnej w internecie".
W typowy dla siebie sposób oceniła, że zazwyczaj robią to mężczyźni, którzy uwierzyli, że "skoro są ładni, to nic nie muszą robić w życiu".
"Zobacz, jak łatwo jest teraz przypiąć się do kogoś sławniejszego, a potem mieć te 100 000 followersów na Instagramie. I w tym momencie już masz zapewniony byt, czyli coś, na co naprawdę trzeba ciężko pracować. [...] Wystarczy poudawać miłość do jakiejś dziewczyny, która jest sławniejsza" - stwierdza z goryczą Doda.
Jak wyjaśnia, wcześniej nie umiała odróżnić prawdziwych zalotów od opisanego wyżej planu. Jak jednak zaznacza, teraz już to potrafi.
Doda mówi wprost o marzeniach dotyczących miłości
Piosenkarka w podcaście usłyszała pytanie, czy dotychczasowi partnerzy korzystali z jej dobroci i wrażliwości. Z tym nie do końca się zgodziła, za to wymieniła inną rzecz, która, jak mówi - jest typowa dla ludzi na szczycie show-biznesu: pragnienie miłości.
Doda wyjaśnia, że na pewnym poziomie popularności pojawia się trudna do opanowania potrzeba "bycia chcianą, kochaną, zaopiekowaną", by wypełnić "tę lukę samotności".
"Każda artystka mojego pokroju powie ci dokładnie to samo, co ja, że w pewnym momencie ciężko jest to odróżnić i jeżeli ktoś daje ci poczucie miłości, to ty w to idziesz, bo chcesz być chciana, kochana za to kim jesteś, a nie za to, co o tobie piszą albo co o tobie myślą. Po prostu potrzebujesz swojego człowieka w domu" - mówi ze smutkiem.
Fani z pewnością trzymają kciuki, że Rabczewskiej wreszcie uda się znaleźć to, o czym mówi.
Zobacz też:
Gwiazdor "Pierwszej miłości" mówi o Dodzie i Litewce. Wyznał, co sam widział
Pełnomocnicy Dariusza Pachuta odpowiedzieli Dodzie. Zapowiedziano kolejne kroki
Dariusz Pachut nadal odczuwa konsekwencje rozstania z Dodą. Wygadała się








