Dorota Gardias chciała podziękować. Wyszło kiepsko
Dorota Gardias świętuje dzisiaj wyjątkową rocznicę. 15 czerwca 2026 roku po raz pierwszy weszła do studia TVN Meteo jako pogodynka. Od równo dwudziestu lat pojawia się w różnych programach stacji, także tych rozrywkowych. W poniedziałek postanowiła podziękować wszystkim osobom, z którymi pracowała w ciągu tych dwóch dekad.
"Dziękuję wszystkim redakcjom, z którymi miałam zaszczyt współpracować i współpracuje - TVN24, Dzień Dobry TVN, TVN Meteo oraz całej rodzinie TVN. Dziękuję za zaufanie, za wspólne marzenia i za odwagę, by ciągle sięgać po więcej" - napisała prezenterka.
Niestety, choć swój wpis zaczęła od słowa "jubileusz", to jego ostatnie akapity wywołały wielkie zamieszanie. Fani odebrali jej słowa jako pożegnanie ze stacją.
Fani załamani po oświadczeniu Doroty Gardias
Być może fani oraz media nie zrozumieliby Gardias na opak, gdyby nie ostatni akapit jej jubileuszowego wpisu. Dorota wspomniała w nim o tym, co czeka ją w przyszłości, o nowych wyzwaniach i rozdziałach w życiu.
"A co przede mną? Nie wiem. Ale wiem jedno - mam ogromny apetyt na kolejne przygody, nowe wyzwania i następne historie, które będziemy tworzyć razem. Bo jeśli te 20 lat nauczyło mnie jednej rzeczy, to tego, że najpiękniejsze dopiero może nadejść" - dodała pogodynka.
Reakcji internautów można się było spodziewać. Wpis wpisem natychmiast zawrzało od zaniepokojonych komentarzy. Wiele osób od razu założyło, że ogłosiła ona odejście z TVN.
- "Mam nadzieję, że to tylko wspomnienie tych 20 lat, a nie pożegnanie"
- "Będziemy tęsknić. Ale trzymamy kciuki za wszystko, co przed panią"
- "Dorotka, czy to znaczy, że odchodzisz?"
- "Czyli niestety już pani odchodzi z TVN?" - pisali załamani.
Kiedy także w mediach zaczęły pojawiać się mylące nagłówki, Gardias musiała zareagować.
Dorota Gardias wywołała zamieszanie. Teraz się tłumaczy
Aby uspokoić zdezorientowanych fanów, Gardias od razu dodała do wpisu zdanie, że nie odchodzi z TVN, ale mleko się już rozlało. Niezbędne okazało się zamieszczenie nowego, oddzielnego oświadczenia, w którym dokładnie wyjaśnia, co naprawdę miała na myśli.
"Nie, nie odchodzę z TVN ani z TVN24 ani z Dzień Dobry TVN. Dzisiaj obchodzę jubileusz 20-lecia pracy w TVN. Jest to dla mnie bardzo ważny dzień i chciałam wszystkim za te cudowne lata podziękować. Ale absolutnie się nie żegnam, wręcz przeciwnie" - zaznacza na początku prezenterka.
Dorota tłumaczy też, o co jej chodziło, kiedy pisała o przyszłości i nowych rozdziałach.
"Przeżyłam do tej pory wspaniałe przygody przy okazji prowadzenia prognozy pogody i nie tylko. Miałam okazję brać udział we wspaniałych projektach i czekam na kolejne wyzwania, od TVN -u oczywiście. I mam nadzieję, że nasza współpraca będzie jeszcze bardzo długa, wbrew temu, co piszą niektóre media" - dodała na koniec.
W ostatnim zdaniu sprostowała jeszcze raz: nie odchodzi ze stacji.
Zobacz też:
Gardias ogłosiła po 20 latach pracy dla TVN. To ją teraz czeka
Dorota Gardias zbudowała przyjazne relacje z byłym. Teraz mu kibicuje
Gardias pochwaliła się wielkim sukcesem wokalnym. Ma chrapkę na więcej








