Producenci "Rolnik szuka żony" ujawniają kulisy 13. edycji
Program "Rolnik szuka żony" wraca tej jesieni już z trzynastym sezonem. Prowadzącą będzie jak zwykle Marta Manowska, za to twórcy zdecydowali się na zmiany w scenariuszu niektórych odcinków. W najnowszym wywiadzie producenci zdradzają między innymi, że tym razem nie poznamy całej piątki uczestników już w pierwszym odcinku.
"Rozważamy zmianę formuły niektórych odcinków, która przez lata była stała. Będzie kilka niespodzianek" - mówią w wywiadzie.
W odcinku zerowym, jaki wyemitowano w kwietniu 2026 roku, zobaczyliśmy wizytówki ośmiu osób. Pięcioro z nich, którzy dostaną najwięcej listów, wystąpi w programie. Twórcy uchylają rąbka tajemnicy i mówią teraz o ich wyborach - oraz wiążących się z nimi konsekwencjach.
Twórcy "Rolnik szuka żony" o wyborach uczestników
Widzowie "Rolnika" często zastanawiają się, czy twórcy programu wpływają na to, które kandydatki i kandydatów wybiorą uczestnicy. Producenci mówią jasno: nikt nie ingeruje w wybory rolników i rolniczek, którzy jednak czasem żałują swoich decyzji.
"Wszyscy kandydaci, którzy pojawiają się w programie, to absolutny wybór rolników i rolniczek. My w ogóle w to nie ingerujemy. To oni podejmują decyzje i później ponoszą konsekwencje swoich wyborów" - podkreślają wymownie twórcy.
A jakie to konsekwencje? Często wybory okazują się nietrafione choćby dlatego, że zdjęcia i wyznania w listach nie mają pokrycia w rzeczywistości.
"Zdarza się, że zdjęcia nie do końca odpowiadają temu, jak ktoś wygląda na żywo. Trzeba też pamiętać, że listy są wysyłane nawet kilka miesięcy wcześniej. Ludzie potrafią się przez ten czas zmienić" - wyjaśniają twórcy.
W 12. sezonie jeden z rolników dostał list napisany przy pomocy sztucznej inteligencji. Okazuje się, że tym razem potencjalne kandydatki i kandydaci wyciągnęli wnioski i teraz tego unikają. Co więcej wiele listów zostało napisanych odręcznie i z dużą szczerością.
Tak powstają związki na planie "Rolnika"
Jeszcze ciekawszą sprawą jest to, co dzieje się już po przyjeździe kandydatów na gospodarstwa rolników. Wielu ludzi wciąż uważa, że produkcja reżyseruje niektóre wydarzenia lub też wpływa na rozwój poszczególnych relacji. Twórcy zapewniają, że nic takiego się nie dzieje. Nie było też sytuacji, w której musieli studzić miłosne zapędy uczestników.
"To są dorośli ludzie. My nie mówimy nikomu, jak ma się zachowywać. Nie zdarzyło się, żebyśmy musieli odciągać kogoś na bok i tłumaczyć, że jego zachowanie jest niestosowne" - mówią.
A co wydarzyło się na planie tegorocznego "Rolnika"? Na pytanie, czy w 13. sezonie powstały jakieś związki, odpowiadają ogólnikowo, ale ich słowa nastrajają optymizmem.
"Zawsze mamy taką nadzieję. Na tym etapie wszystko wygląda obiecująco, ale życie jest życiem. W tym roku zarówno rolnikom, jak i kandydatom naprawdę zależało na znalezieniu miłości. I to widać" - dodają na koniec.
W 12. sezonie tylko jeden związek przetrwał próbę czasu. Wciąż razem są Arek i Julia. Za to Gabriel niedawno oficjalnie potwierdził, że rozstał się z Weroniką. Aga i Krzysztof oraz Basia i Mateusz rozstali się tuż po wyłączeniu kamer. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejna edycja będzie mieć lepsze "statystyki".

Zobacz też:
Ledwo Aga z "Rolnik szuka żony" wróciła do Polski i już wydała oświadczenie
Marcin z "Rolnika" szczerze o przyszłości z Anią. Wkrótce zostaną rodzicami
Poruszenie w sieci po wpisie Bardowskich. Internauci przecierają oczy ze zdumienia








