Anna i Grzegorz Bardowscy z "Rolnik szuka żony" o życiu na wsi
Anna Bardowska zgłosiła się do 2 edycji "Rolnik szuka żony". Napisała list do Grzegorza - rolnika, którego zobaczyła w wizytówce randkowego show TVP. Kiedy przyjechała na jego gospodarstwo, mężczyzna od razu był zauroczony drobną brunetką.
Między Anią i Grzegorzem od razu zaiskrzyło. W finałowym odcinku w rozmowie z Martą Manowską para ogłosiła, że planuje związek. Nie minęło wiele czasu, kiedy zamieszkali razem i wzięli ślub. Rodzina Anny i Grzegorza powiększyła się wkrótce i na świecie pojawił się Jan, a potem Liwia.
Fani pary przez długi czas śledzili, jak Ania została przyjęta na wsi, jak się przyzwyczaja do wiejskiego życia i jak pomaga Grzegorzowi w gospodarstwie. Potem przyglądali się losom pary, podczas gdy oni budowali nowy dom i urządzali własne miejsce do życia.
Anna i Grzegorz Bardowscy odezwali się do fanów
Życie Anny i Grzegorza Bardowski płynie spokojnie, ale wiąże się z obowiązkami, które przynosi prowadzenie gospodarstwa. Najnowszy wpis pary, choć dotyczył kolejnych prac polowych wzbudził poruszenie wśród fanów pary.
"Kombajn już odpoczywa, kombajnista jeszcze nie. Żniwa 2026 zakończone. Oczywiście nie było tylko tak wesoło, jak na zdjęciu, ale najważniejsze, że plony już w magazynie" - przekazali uczestnicy programu "Rolnik szuka żony".
Obserwatorzy byli zdziwieni, że już w połowie lata Grzegorz Bardowski uporał się ze żniwami. Podziwiali też pomysłowość pary, która informując fanów o zakończeniu prac pokazała się na zdjęciu w dziwacznej pozie.
ZOBACZ TAKŻE:
Bardowscy z "Rolnika" mają powody do radości. Sami przekazali wieści. "Nie do wiary, że to już"
Anna Bardowska poszła do sklepu i się zaczęło… Nie gryzła się w język








